Smakosze.pl
Biedronka ma problem z rolnikami

facebook.com/projektAGROunia, Vera_Petrunina, Getty Images Pro

Niepokojący paragon z Biedronki

1 Marca 2021

Autor tekstu:

Adam Moskal

Udostępnij:

Biedronka od jakiegoś czasu na paragonach ze swoich kas fiskalnych zamieszcza informacje o kraju pochodzenia produktów. Niestety, organizacja Agrounia pokazała na swoim profilu, że na jednym z paragonów poinformowano, jakoby holenderskie pom

Biedronka jest jednym z liderów na rynku sklepów z najniższymi cenami. Od lat uznawana jest za dyskont z dużym wyborem tanich produktów, a jej placówki rozsiane są po całej Polsce, co sprawia, że praktycznie każdy ma do nich bardzo wygodny dostęp. 

Niestety okazuje się, że sieć może wprowadzać w błąd swoich klientów - tak wynika z postu na Facebooku, zamieszczonego przez profil Agrounii, czyli ogólnopolskiego ruchu rolników. Chodzi o pomidory z Holandii, które oznaczone zostały jako polskie.

Biedronka krytykowana przez polskich rolników

Każdy klient na paragonie ze sklepu Biedronki może zobaczyć na dole duży napis "Kupuj co polskie". Poniżej zamieszczona jest suma, jaką konsument zapłacił za wszystkie polskie produkty obecne na paragonie. Dzięki temu ma się zwiększyć świadomość klientów. 

Akcja ta pozwala znacznie ułatwić identyfikację kraju, z którego pochodzi dany towar. Co więcej, dzięki temu możemy dowiedzieć się jak bardzo wsparliśmy polską gospodarkę, w końcu kupowanie krajowych towarów ma ogromny wpływ na kondycje gospodarczą Polski.

Niestety, ruch Agrounia pokazał, że system ten może nie działać do końca poprawnie. Teza ta podparta jest zdjęciem paragonu oraz pomidorów, które wcale nie zostały wyhodowane w Polsce - a na to wskazuje informacja na paragonie. 

Biedronka ściemnia nie od dziś, ale to wyjątkowo podłe kłamstwo. W akcji „Kupuj co polskie” biorą udział pomidory z Holandii. Celowe wprowadzanie klientów w błąd, czyli oszustwo w normalnym świecie zagrożone jest karą do 8 lat więzienia - napisano na profilu Agrounii na Facebooku. 

Wśród internautów wybuchła wielka dyskusja, wszak pod tym zdjęciem zamieszczono prawie 350 komentarzy. Komentujący podzielili się na dwa obozy: jeden z nich uważa taką praktykę za skandal, z kolei drugi ignoruje problem twierdząc, że istnieje on nie od dziś.

A ja kupuje co mi potrzebne i nie mam czasu czytać etykiet - (pisownia oryginalna) twierdzi jedna z komentujących. A jakiego zdania jesteś ty? Daj nam znać na naszym Facebooku w komentarzach. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcie zamieszczone na profilu Agrounia na Facebooku. 

facebook.com/@projektAGROunia

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

  • Pierogi, które zachwyciły Roberta Makłowicza

  • Przepis na galaretkowiec

  • Wegetariańska i wegańska oferta Lidla

Źródło: facebook.com/projektAGROunia

Zapraszamy na nasz Instagram

Adam Moskal

Redaktor portalu Smakosze.pl. Pasję do gotowania rozpalił w nim Makłowicz. Swoje życie postanowił poświęcić kulinariom i dziennikarstwu. Pracował na wielu stanowiskach gastronomicznych. Prywatnie fan muzyki folkowej oraz sportów rowerowych.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@smakosze.pl

Podobne artykuły

Produkty

Luksusowy sprzęt kuchenny w ofercie Lidla

Czytaj więcej >

Produkty

Jak rozpoznać dobre oscypki?

Czytaj więcej >

Produkty

Gdzie na grzyby we wrześniu?

Czytaj więcej >
Vibovit jest jednym ze smaków dzieciństwa

Produkty

Niezapomniany smak dzieciństwa: Vibovit

Czytaj więcej >
Kartacze są przepyszne

Produkty

Niezawodny przepis na kultowe kartacze

Czytaj więcej >

Produkty

GIS ostrzega przed partiami lodów z Biedronki

Czytaj więcej >