Biedronka została skontrolowana przez sanepid, nie mieści się w głowie co wykryli kontrolerzyYouTube.com/ innatelewizja

Klient Biedronki zajrzał do wózka i zdruzgotany natychmiast zadzwonił po sanepid. Kontrolerzy złapali się za głowy i nałożyli ogromną karę

Biedronka tak jak wszystkie inne sklepy została zobowiązana do stosowania się do obostrzeń w związku z obecną sytuacją. Niestety, okazało się, że w jednym ze sklepów sieci zdaniem sanepidu życie i zdrowie klientów zostało narażone. Jeden z klientów dokonał w wózku sklepowym odkrycia, które go zdruzgotało i natychmiast wezwał kontrolerów.

Biedronka będzie musiła zapłacić gigantyczną karę za narażenie klientów. Tak zdecydowali kontrolerzy sanepidu. Sieć chciała sprytnie zwiększyć limit osób, które mogą jednocześnie przybywać wewnątrz sklepu, dostała ogromną grzywnę za ten manewr.

Nagle wjechali wojskowi i policja. Zabraniali nagrywać porażającą interwencję, dot. czekających na zamówione jedzenie osóbNagle wjechali wojskowi i policja. Zabraniali nagrywać porażającą interwencję, dot. czekających na zamówione jedzenie osóbCzytaj dalej

Biedronka ukarana, zdaniem sanepidu naraziła klientów

W związku z wprowdzonymi przez rząd obostrzeniami wewnątrz sklepu przebywać może jedynie 3 klientów na jedną kasę. Zatem zwykle w sklepach wielkopowierzchniowych zakupy jednocześnie robi od 18 do 24 konsumentów, bowiem zazwyczaj zamontowanych jest od 6 do 8 kas.

Do skandalu doszło 5 kwietnia, kiedy to przypadała niedziela handlowa. Klient zajrzał do wózka sklepowego i spostrzegł, że została w nim zainstalowana mobilna kasa. Dzięki temu manewrowi w sklepie mogło przebywać jednocześniej więcej osób. Konsument był tak zdruzgotany tym widokiem, że postanowił donieść o wszystkim do sanepidu. Kontrolerzy przybyli na miejsce i złapali się za głowy, doniesienia klienta potwierdziły się.

- Na terenie sklepu było sześć kas fiskalnych stacjonarnych oraz jedna kasa umieszczona na wózku sklepowym i podłączona do gniazdka elektrycznego. Dostawienie kolejnej kasy mobilnej miało na celu umożliwienie wpuszczania większej liczby osób, o czym świadczyła zamieszczona na drzwiach wejściowych do obiektu kartka, że na terenie sklepu może jednocześnie przebywać 21 osób - stwierdziła Cyryla Staszewska pełniąca funkcję rzecznika sanepidu w Poznaniu.

Dzisiaj grzeje: 1. Niebywałe, policja skontroluje działki z dronów i śmigłowca. Chodzi o grillowanie i imprezy

2. Czy możesz na święta jechać do rodziny? Wszystko jasne, nie ma wątpliwości

W związu z powyższym, biorać pod uwagę obowiązujące w Polsce obostrzenia sanepid ocenił manewr hipermarketu jako zagrażający zdrowiu i życiu ludzi. W konsekwencji nałożył na Biedronkę karę w w wysokości 30 tysięcy złotych. Została ona nałożona na sieć, a nie na konkretny sklep, sanepid nie ujawnił, o którą konkretnie placówkę chodziło.

Najlepsze newsy:

  1. Andrzej Duda zwrócił się do wszystkich Polaków. "To dla mnie także osobista tragedia"
  2. Znamy cenę polskiego testu na koronawirusa. Musieliśmy spojrzeć dwa razy, naukowcy zrobili wielką rzecz
  3. MZ i NFZ ostrzegły Polaków. Podały ważne reguły dotyczące zakupów, lepiej się do nich zastosuj
  4. Czekali ponad godzinę na zamówione jedzenie. Kelner osłupiał, widząc co napisali na rachunku
  5. 8 policjantów urządziło skandalicznego grilla nad jeziorem. Złamali obostrzenia, nie mieści się w głowie
  6. Niskie ciśnienie. Ważne wskazówki dla osób, które się z nim zmagają

Źródło: poznan.wyborcza.pl

Następny artykuł