Biedronka przestanie być przez niego odwiedzana?YakobchukOlena, Getty Images Pro, bbostjan, Getty Images Signature

16-latek chciał kupić bułki w Biedronce, a po chwili został zakuty w kajdanki przez policję. W sklepie doszło po porażających scen

Nastolatek postanowił pójść do jednego ze sklepów sieci Biedronka, aby zrobić podstawowe spożywcze zakupy. Niestety, w trakcie nabijania produktów na kasie samoobsługowej pomylił się wybierając zły rodzaj bułek, co doprowadziło do wyprowadzenia go przez policję w kajdankach ze sklepu. Skandaliczna sprawa wywołała ogromne emocje w całym internecie.

Biedronka, jak każdy większy sklep, ma w swoich placówkach pracownika ochrony, który dba o bezpieczeństwo, a ostatnio także o przestrzeganie zasad higieny i reżimu sanitarnego. W jednym z lokali w Białymstoku ochroniarz zatrzymał nastolatka, który pomimo tego, że wyrównał cenę źle naliczonych bułek, która wynosiła jedynie 2,12 złotych, i tak został wyprowadzony przez policję.

Lepszy niż z pudełka, cudowny i niezapomniany kopiec kreta. Domowa receptura jest o niebo smaczniejsza i zdrowszaLepszy niż z pudełka, cudowny i niezapomniany kopiec kreta. Domowa receptura jest o niebo smaczniejsza i zdrowszaCzytaj dalej

Biedronka miejscem skandalicznej interwencji policji

W piątek 13 listopada około godziny jedenastej miała miejsce tragiczna historia. Sklep przy ul. Antoniukowskiej 56 mieści się na osiedlu, na którym znajduje się także Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych z klasami sportowymi o profilu piłka nożna. W szkole funkcjonuje także internat dla uczniów.

Jeden z uczniów, który chodzi do drugiej klasy tej szkoły, postanowił wybrać się na podstawowe spożywcze zakupy. Nie mógł spodziewać się, że dzień ten skończy się dla niego w wyjątkowo niefortunny sposób. Według relacji gazety Białystok Wyborcza, nastolatek będąc już przy kasie został oskarżony przez ochroniarza o kradzież dwóch bułek.

Młody 16-letni chłopak faktycznie wziął te dwie bułki, lecz na kasie nabił zły rodzaj. Kiedy zauważył to ochroniarz, nie miał żadnych skrupułów. Nastolatek tłumaczył się, że po prostu nie zna się na pieczywie i zwyczajnie się pomylił. Natychmiast zapłacił różnicę, która wynosiła 2,12 zł. lecz nic to nie dało.

- Ochroniarz zabrał mojego ucznia do pokoju, zamknął się z nim, po czym wezwał policję. Funkcjonariusze skuli dzieciakowi ręce z tyłu i tak przywieźli mi go do internatu. Jak bandytę. Drobny chłopak w kajdankach i dwóch wielkich policjantów - tłumaczy Wyborczej dr Cezary Wysocki, dyrektor ZSOiT.

Dzisiaj grzeje:

  1. Miękkie, soczyste i jednocześnie wyraziste w smaku schabowe. Sprytna sztuczka polega na posmarowaniu schabu uwielbianą przyprawą
  2. Żona polskiego podróżnika potwierdziła. Rozwodzą się, ogromne zaskoczenie
  3. Dodaj do syropu z cebuli 1 składnik. Wzmocnisz jego działanie i pozbędziesz się uciążliwej dolegliwości

Wysocki natychmiast udał się do sklepu, w którym miało dojść do kradzieży. Zażądał spotkania z kierowniczką, nagrań z monitoringu, a także wyciągnięcia konsekwencji wobec ochroniarza, który nie mógł w taki sposób potraktować nieletniego. Odpowiedź pracownika ochrony szokuje.

- Ochroniarz zarzucił mi: „Bo z pana szkoły tu ciągle kradną”, a ja na to: „Gdzie są dowody?” - tłumaczy Wysocki Wyborczej, który zadzwonił wtedy na policję - Ale oficer dyżurny, usłyszawszy, że przed chwilą była tu interwencja, odmówił wysłania patrolu, twierdząc, że nie jestem opiekunem małoletniego. Ależ jestem! Rodzice powierzają mi swoje dzieci, ufając, że będą pod dobrą opieką. I ja tego tak nie zostawię - mówi dyrektor.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie o godz. 11 od pracownika ochrony sklepu, że doszło do oszustwa. Wezwani na miejsce policjanci ustalili na podstawie zebranych informacji i monitoringu, że chłopak policzył produkt tańszy, a wziął droższy - potwierdza historię Katarzyna Zarzecka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Niestety, jak wynika z dalszej wypowiedzi aspirant Zarzeckiej, policja miała prawo założyć kajdanki w ramach prewencji. Mogliby to zrobić nawet 13-latkowi. Fakt, że to była zwykła pomyłka, a chłopiec od razu oddał pieniądze, nie robi różnicy, gdyż policja nie przeprowadza gradacji - 16-latek popełnił przestępstwo - tłumaczy Zarzecka.

Dyrektor szkoły zobowiązał się do walki o dobre imię swojego ucznia oraz szkoły, do której uczęszcza. - Będę dochodził przeprosin mojego ucznia i szkoły zarówno od kierownictwa sklepu, jak i białostockiej policji - zapowiedział dyrektor Cezary Wysocki.

Ania Starmach zrewolucjonizowała przepis na placki ziemniaczane, postanowiła pominąć jeden składnik. Teraz są chrupiące jak marzenieAnia Starmach zrewolucjonizowała przepis na placki ziemniaczane, postanowiła pominąć jeden składnik. Teraz są chrupiące jak marzenieCzytaj dalej

Najlepsze newsy:

  1. "Zamknijcie okna, zostańcie w domach". Pilny apel służb porządkowych, zagrożenie dla życia i zdrowia
  2. Poruszające słowa właściciela spalonego mieszkania. Jego lokal został podpalony podczas Marszu Niepodległości
  3. Jesienią pijasz tylko warzywne soki? Ogromny błąd, stokroć lepszy jest sok jabłkowy, posiada zdumiewające zalety
  4. Prawdziwa "bomba witaminowa". Przepyszna surówka z buraków, ogórków kiszonych i popularnych owoców
  5. 3 tricki i porada Gessler sprawią, że sałatka jarzynowa będzie jeszcze lepsza w smaku. Nie przestaniesz jej jeść
  6. Intruzi weszli do domu. Widząc, kto ich stamtąd wypłoszył, trudno się nie zaśmiać
  7. Niepublikowane dotąd zdjęcia i wielki sekret Andrzeja z "Rolnicy. Podlasie" ujrzały światło dzienne. Fani są zachwyceni

Źródło: bialystok.wyborcza.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł