Biedronka sprzedaje nieświeże mięso?Facebook.com

Ujawnił druzgocące zdjęcia jedzenia z Biedronki. Widać co wycieka, potraktowali go strasznie

Biedronka sprzedała panu Sławomirowi jedzenie z którego miało wyciekać coś zielonego. Mężczyzna powiedział, że stracił apetyt na długo, gdy rozpakował zakupiony produkt. Chciał zgłosić sprawę do sanepidu, ale został potraktowany w bardzo nieprzyjemny sposób. Okazało się, że wyjaśnienie sprawy jest niemal niemożliwe.

Biedronka słynie z taniego jedzenia. Niestety, dyskontowi zdarzają się też wpadki z ohydnymi znaleziskami w produktach. Klientowi, panu Sławomirowi oczy wyszły z orbit, gdy zobaczył co wypływa z kurczaka, którego jak twierdzi zakupił w jednym ze sklepów sieci.

Nagranie Magdy Gessler z Wuhan ścina z nóg. Ukrywana prawda wyszła na jawNagranie Magdy Gessler z Wuhan ścina z nóg. Ukrywana prawda wyszła na jawCzytaj dalej

Pokazał co sprzedała mu Biedronka

Pan Sławomoir rozkroił zakupionego kurczaka i jego oczom ukazała się podejrzana substancja. Stracił apetyt na długo. Wydzielina miała kolor zielony, mężczyzna nie był w stanie pojąć co to takiego, więc zwrócił się po pomoc do sanepidu.

Ścięło go z nóg, jak został potraktowany przez urzędników. Nakazano mu dokumentecję przesłać za pośrednictwem maila, a mięso z kurczaka poddać samodzielnej "utylizacji". Urzędnicy odsyłali go do różnych oddziałów jak piłeczkę ping-pongową.

- „Karmią nas "g@#$m" a służby mają nas w "d@$e" - więc mamy "p@#$ne"- oby tylko! Jeżeli w obecnej sytuacji taka sama propaganda występuje na temat zakażeń koronawirusem, a prawda jest jak powyżej, no to brawo”.Takie sytuacje nie mogą mieć miejsca, aby markety nas" truły", a służby są od działania, a nie od "pierdzenia w stołki". Z dozą wymuszonego humoru - smacznego!!!” - napisał na Facebooku pan Sławomir.

Rzecznik GIS skomentował sprawę na łamach portalu Fakt.pl. Powiedział, że podstawą do badania nie może być próbka przyniesiona z domu. Może jednak spowodować, że odpowiedni organ podejmie kontrolę. Ocenił jednak, że urząd powinien zająć się sprawą pana sławomira.

- Zakładam, że fotka nie jest zmontowana. Widać wyraźnie, że sprawa nie dotyczy sklepu, ale samej hodowli. Skarga powinna zostać natychmiast przyjęta, np. mailowo, z informacją, że zostanie przekazana właściwej instytucji, która nadzoruje produkcję drobiu, czyli Inspekcji Weterynaryjnej - wyjaśnił rzecznik GIS.

Dzisiaj grzeje: 1. Dostaniesz nawet 10 tysięcy złotych. Masz starą kartkę na żywność, książeczkę mieszkaniową i inne?

2. 800 tys. Polaków zaniemówiło poznając przepis na ciasto bez pieczenia śnieżny puch

Sanepid nie stwierdził żadnych nieprawidłowości w mięsie oferowanym przez Biedronkę. Jednak należy mieć na uwadzę, że kontrola została przeprowadozna wiele dni od momentu zakupu feralnego kurczaka przez pana Sławomira. Do sprawy odniosła się też sama Biedronka.

- Na przesłanym zdjęciu widoczna jest wada mięsa charakterystyczna dla mięśnia piersiowego drobiu, tzw. choroba zielonych mięśni. Te zmiany nie są widoczne u żywych kurcząt na etapie hodowli, a dopiero po uboju przy podziale tuszki na poszczególne elementy. Co ważne, występuje incydentalnie u pojedynczych sztuk w stadzie i nie jest objawem zepsucia całej tuszki. Po wykrojeniu tej części, pozostała część mięsa nadaje się do spożycia - wyjaśnił menadżer ds kontroli jakości produktów świeżyćh w Jeronimo Martins Polska na łamach Fakt.pl

Najlepsze newsy:

  1. Lokalne władze biją na alarm. Wprowadzono ostrzeżenia pomarańczowego stopnia za granicą
  2. 6-letni Antoś przegrał walkę z chorobą. Wszystko zaczęło się od przeziębienia
  3. Podali Roksanie Węgiel schabowe i rosół. Ktoś włączył mikrofon, wszyscy usłyszeli co wypaliła
  4. Masz jeszcze starą legitymację ubezpieczeniową? Dostaniesz pieniądze kosmiczne jak ceny ekologicznego jedzenia
  5. Wreszcie wiadomo, ogromne zaskoczenie. Mięso na rosół wrzucać na gorącą czy zimną wodę?
  6. Przenigdy nie kupuj piersi z kurczaka, jeśli widzisz na niej podobny szczegół. Konsekwencje są fatalne

Co sprzedaje Biedronka? Zdjęcia odbierają mowę

Źródło: fakt.pl

Następny artykuł