Dorsz za 100 złotych? Ola radzi żebyś nie narzekałpexels.com/Stefan Lorentz

Ola jest wściekła, że Polacy narzekają na dorsza z frytkami za 100 zł. Uważa, że nikt ich nie zmusza do kupowania, bo nikt nie ukrywa ceny

Dorsz razem z dodatkami potrafi kosztować duże pieniądze szczególnie w nadmorskich i turystycznych miejscowościach. Obecne ceny rozgrzewają turystów, internautów oraz gości restauracji, którzy uważają, że tak duże sumy za tak niewielkie porcje są rozbojem w biały dzień. Pani Oli puściły nerwy, postanowiła wrzucić do sieci komentarz o tym co myśli o wszystkich wczasowiczach, którzy narzekają na obiad za 100 złotych, na który składa się kawałek ryby z dodatkami.

Dorsz do kupienia w nadmorskich lokalach specjalizujących się w smażeniu ryb potrafi kosztować krocie. Niejednokrotnie za obiad dla dwóch osób restauracje liczą sobie nawet 200 złotych, co kompletnie nie przelicza się ani na jakość ani na ilość podanego jedzenia. Pewna internautka odpowiedziała wszystkim, którzy bulwersują się w internecie. Zgadzacie się z jej słowami?

Czym powinno się smarować pieczywo, masłem czy margaryną? Odpowiedź ekspertów jest inna niż wszyscy myśleliCzym powinno się smarować pieczywo, masłem czy margaryną? Odpowiedź ekspertów jest inna niż wszyscy myśleliCzytaj dalej

Dorsz za 100 złotych? Ola uważa, że nikt nie kazał zbulwersowanym wczasowiczom go kupować

Wielu ludzi publikuje w internecie zdjęcia dań w nadmorskich knajpach, za które często zapłacili niemałe pieniądze. Kawałek ryby, frytki i surówka potrafią kosztować krocie, co przez dużą część klientów jest nie do przyjęcia. Dodajmy do zamówienia jeszcze picie i deser, a rachunek nieubłaganie zbliża się do 100 złotych. W końcu jak można policzyć za jeden obiad praktycznie równowartość dniówki? Zdarzają się jednak ludzie, którzy nie zgadzają się z głównym trendem. Jedną z nich jest Ola, która celnie wytyka narzekającym brak konsekwencji.

Dzisiaj grzeje: 1. Młode ziemniaki, fasolka szparagowa, a do nich pyszne mięso? Od dziś kupisz je w Biedronce za śmieszne pieniądze, tak tanio jeszcze nie było

2. Ile zarabia kasjer w Lidlu, a ile w Biedronce? Wypłaty mocno różnią się nawet wewnątrz tej samej sieci

W komentarzu pod artykułem na portalu wp.pl postanowiła napisać kilka nieprzychylnych słów wobec wszystkich, którzy kupują jedzenie drogo i jeszcze narzekają na ceny. Ola zauważa, że nikt nie kazał im kupować dań za takie sumy, karty dań są jawne i nikt nie ukrywa cen dań. Radzi im, aby jadali w lokalach na których ich stać, a jeśli dalej chcą bywać w drogich miejscach nie powinni narzekać, w końcu sami takie wybrali.

- A co, to pan Paweł i inni narzekający na wysokie ceny zostali zmuszeni do zjedzenia w tych miejscach? Cennik był jakiś ukryty? Jeśli ani jedno, ani drugie to nie rozumiem narzekań. Jedzcie w takich miejscach na które was stać, bo takie tanie też istnieją. Albo jedzcie w drogich, ale nie narzekajcie, bo to waszy wybór co, za ile i gdzie jecie - napisała pani Ola w komentarzu pod jednym z artykułów na wp.pl o drożyźnie nad morzem.

Istnieją miejsca, w których za smażoną rybę z dodatkami nie zapłacimy majątku. Jak czytamy w artykule na wp.pl, jedną z tańszych lokacji jest Mierzeja Wiślana, w której zupę rybną można kupić za 12 złotych, a 250 gramów dorsza z frytkami i surówką tylko 28 złotych.

Najlepsze newsy:

  1. Tarcza antykryzysowa i ograniczenie wolności? Przykre konsekwencje mogą spotkać każdego Polaka, szczególnie pewną grupę zawodową
  2. Porażający rekord. Nie jest dobrze. Świat przeciera oczy ze zdumienia
  3. Truskawki tanieją, ale nie mamy powodów do radości. Słowa eksperta mogą zasmucić
  4. Wysyp fusy z kawy w ogrodzie. Pozbędziesz się bardzo uciążliwych szkodników
  5. Tajemny dodatek do rosołu, który zupełnie odmienia jego smak. Nie chodzi o warzywa ani przyprawy, dodaje go również Ewa Wachowicz
  6. Tragiczna wiadomość obiegła media. Nie żyje 31-letni ulubieniec fanów. Policja bada przyczynę dramatu

Źródło: finanse.wp.pl

Następny artykuł