godziny dla seniorówMarek BAZAK/East News

Ostra krytyka "godzin dla seniora" w sklepach spożywczych. Rozwiązanie umiera "śmiercią naturalną"?

Godziny dla seniora powstały, aby chronić najstarszą grupę wiekową przed koronawirusem. Miały być one ogromnym ułatwieniem dla części mieszkańców naszego kraju. Niestety, rozwiązanie budzi sporo kontrowersji. Jego krytycy nie przebierają w słowach. Część osób uważa, też że "godziny dla seniora" już odchodzą do lamusa. Artykuł Gazety Lubuskiej rzuca nowe światło na tę kontrowersyjną kwestię.

Od października 2020 roku w sklepach spożywczych, aptekach i drogeriach obowiązują tzw. godziny dla seniorów. Oznacza to, że od poniedziałku do piątku od godziny 10 do 12 zakupy w nich mogą jedynie zrobić te osoby, które ukończyły 60 rok życia.

Rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników. Ci pierwsi cieszą się, że ktoś zadbał o ich zdrowie i doceniają możliwość zrobienia spokojnych zakupów w sklepach spożywczych bez konieczności stania w długich kolejkach.

Właściciele sklepów jednak biją na alarm i już od dłuższego czasu apelują do rządu o zmiany. Ich zdaniem, na "godzinach dla seniora" traci handel, a starsze osoby i tak odwiedzają sklepy w różnych porach dnia.

Sceptyczna do tematu jest także spora grupa seniorów, która zauważa sporo minusów tego rozwiązania. Jakiś czas temu przytaczaliśmy słowa pana Leszka z Lublina, który nie krył irytacji z powodu wprowadzonego ograniczenia.

Kopytka jak od babci z tradycyjnym gulaszem tworzą nieziemsko pyszny duet. Palce lizaćKopytka jak od babci z tradycyjnym gulaszem tworzą nieziemsko pyszny duet. Palce lizaćCzytaj dalej

Tematem "godzin dla seniora" zainteresowała się Gazeta Lubuska. Dziennikarze sprawdzili, jak w praktyce wygląda to rozwiązanie, i co na jego temat mówią klienci sklepów. Wnioski są jednoznaczne.

Krytyka "godzin dla seniora". Padły mocne słowa.

Gazeta Lubuska donosi, że "godziny dla seniora" umierają śmiercią naturalną. Sklepy w tym czasie świecą pustkami, a coraz sklepów nagina obowiązujące przepisy i wpuszcza do nich klientów, którzy nie ukończyli jeszcze 60 roku życia. Jaki pisze gazeta wstrzymywanie potencjalnych klientów graniczyłoby z głupotą, jeśli wewnątrz zakupy robi tylko mała garstka osób.

Gazeta donosi również, że wygląda na to, że większość sklepów odpuściła ścisłe kontrole wieku klientów. Zapytany o tą kwestię personel sklepów przyznał, że nie przypomina sobie sytuacji, w której interweniowałby sanepid.

Natomiast, pracownicy międzyrzeckiego sanepidu twierdzą, że twierdzą, że tego typu kontrole były, ale jakiś czas temu i to tylko po doniesieniach ze strony starszych klientów, "kiedy niezbędna wydawała się interwencja ,,na życzenie’’".

Jakie jest Wasze zdanie na temat "godzin dla seniora"?

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

źródło: Gazeta Lubuska

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł