Grzyby w koszuhttps://pixabay.com/pl/photos/kosz-grzyb%C3%B3w-grzyby-las-4439653/

Wielkie rozczarowanie grzybiarzy. Radość z wielkich zbiorów psuje przykra niespodzianka

Grzyby dzięki deszczom wyrosły wręcz masowo. Grzybiarze z wypraw wracają z całymi naręczami leśnych przysmaków. Niestety ich radość znika, gdy bliżej przyglądają się swoim zbiorom.

Grzyby wyjątkowo w tym roku obrodziły. Mimo, że specjaliści starają się być powściągliwi w swoich ocenach, wszystko wskazuje na to, że tegoroczny sezon będzie nieprzeciętnie udany. O ile nie nastąpi nagły zwrot w pogodzie - lasy powinni być zapełnione grzybami, aż do jesieni. Grzybiarze przy tak zadowalających prognozach tłumnie ruszyli do lasów i napełniają swoje kosze po brzegi. W ilość grzybów nie wątpi nikt, jednak jak się okazuje ilość to nie wszystko. Gdy bliżej przyjrzymy się naszym zbiorom, możemy srogo się rozczarować.

Z 1 krzaka sypnie ogórkami na wiele wiader. Dzięki nawozowi cukrowemu, niebywale tani i prosty w przygotowaniuZ 1 krzaka sypnie ogórkami na wiele wiader. Dzięki nawozowi cukrowemu, niebywale tani i prosty w przygotowaniuCzytaj dalej

Grzyby piękne tylko z wierzchu

Jak relacjonują zapaleni grzybiarze, w lasach warunki są jak marzenie. Mokro, ściółka nie pęka pod stopami, grzyby mają idealne warunki do wzrostu i rosną nawet w większych grupkach. Niestety z tego co mówi pan Tomasz wynika, że bardzo często zbiory są robaczywe. Najbardziej boli to w przypadku szlachetnych grzybów jak prawdziwki czy koźlarze. Natrafiając na pole robaczywych okazów, aż ciężko robi się na sercu. Pani Elżbieta z Łodzi opowiada natomiast o swojej niedawnej wyprawie, z jej słów wynika, że niemal połowę nazbieranych prawdziwków musiała podczas obierania wyrzucić, ponieważ były robaczywe - mimo że z wierzchu wyglądały na całkowicie zdrowe. Na pocieszenie pani Elżbieta dodaje jednak, że od wielu lat nie pamięta tak dobrego sezonu letniego dla wielbicieli grzybów, a na takie ilości zazwyczaj trzeba było czekać do połowy września.

Dzisiaj grzeje:

Leśniczy uspokajają

Jarosław Borczyński z nadleśnictwa Gostynińskiego zauważa, że o nieprzeciętnym wysypie grzybów świadczy przede wszystkim ogromna ilość sprzedawców tych pyszności rozstawiających swoje stragany przy lasach, dodaje także że ściółka jest w zdecydowanie lepszym stanie niż było rok temu o analogicznej porze. Znawcy wyjaśniają takie zjawisko robaczywych grzybów, jak się okazuje jest ono całkowicie naturalne - grzyby są dla robaków schronieniem oraz domem. Dlatego też robaczki ku nim kierują się gdy tylko pojawiają się na horyzoncie.

Najlepsze newsy:

Źródło: dzienniklodzki.pl

Po ciekawe treści kulinarne zapraszamy również na naszego Instagrama

Następny artykuł