JajkaPixabay / jackmac34

Od jutra znikną z półek w Biedronce. Pozostałe sklepy już potwierdziły, nadchodzi wielka zmiana

Biedronka zdecydowała wycofać ze swojej oferty jajka z chowu klatkowego. Nie zobaczymy ich na półkach w Warszawie i okolicach już od stycznia 2021 roku. Ta zmiana wpłynie znacząco na cały rynek produkcji w naszym kraju. Styczeń będzie zatem początkiem zmian, które zamierzają wprowadzić również inne sieci znanych sklepów. Kupno jaj z chowu klatkowego stała się trendem, który można ograniczyć jedynie poprzez wycofanie ich ze sprzedaży. Pierwsze zmiany dotyczą Biedronek w stolicy, jednak do końca 2021 znane wszystkim "trójki" znikną z półek w Biedronkach w całej Polsce.

Jajka mogą pochodzić z wielu źródeł, które determinują ich jakość oraz cenę. Dla naszego zdrowia oraz środowiska, rozsądnym wyborem byłyby jajka z wolnego wybiegu, bądź z zaprzyjaźnionego wiejskiego gospodarstwa. Jednak większość Polaków do koszyka nadal wkłada popularne "trójki".

Polacy kupują jajka chowu klatkowego z uwagi na cenę, która zazwyczaj ma dla klientów największe znaczenie. W sieci Biedronka postanowiono zrezygnować z dystrybucji tego rodzaju jaj do końca 2021 roku. Na podobne rozwiązanie zdecydują się również inne sklepy, które początkowo zakładały, że wprowadzą tę zmianę do 2025 roku.

Mówi się, że decyzja Biedronki to początek wielkich zmian w świecie handlu. Kwestia chowu jest na tyle ważna, że sklepy postanowiły ograniczyć klientom wybór do tego najbardziej prozwierzęcego. W najbliższym roku szykują się również zmiany cen wielu produktów spożywczych, a między innymi jajek, o czym pisaliśmy tutaj.

Jajka "trójki" znikną ze sklepowych półek

Wiele sieci zapowiedziało już, że do 2025 roku zamierzają zrezygnować ze sprzedaży jajek z chowu klatkowego. Cały proces może zostać jednak przyspieszony z uwagi na decyzję Biedronki. Już od tego miesiąca w sklepie zajdą niemałe zmiany.

Nie tylko za napoje słodzone zapłacimy krocie. Już wiadomo, jakie produkty spożywcze podrożeją najbardziejNie tylko za napoje słodzone zapłacimy krocie. Już wiadomo, jakie produkty spożywcze podrożeją najbardziejCzytaj dalej

Dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz Katarzyna Gawrońska w jednej ze swoich wypowiedzi podkreśliła, że wycofywanie ze sprzedaży jaj klatkowych jest tendencją ogólnoeuropejską. Do tego będzie dążyć większość sklepów.

Za takim rozwiązaniem są również organizacje prozwierzęce, które od lat walczą o dobre warunki chowu dla zwierząt. Na temat głośnego wyroku, dotyczącego chowu karpi pisaliśmy w tym artykule. Dodatkowo na zmianę sprzedaży jajek stawia unijna polityka rolna. Przez najbliższe lata rynek ma dążyć do zrównoważonej produkcji. Co więcej, do dobrostanu zwierząt oraz zachowania bioróżnorodności.

Decyzja Biedronki zapoczątkuje ogromne zmiany

Sieć sklepów Biedronka wydała oświadczenie, z którego wynika, że od 31 grudnia zostaną wycofane ze sklepów jajka z chowu klatkowego. Na początku znikną z półek w stolicy, a następnie z kolejnych, polskich miast. Do końca 2021 roku sieć planuje zlikwidowanie "trójek" w sklepach w całej Polsce.

- Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz - organizacja, która zrzesza producentów odpowiedzialnych za około 70 % produkcji jaj w Polsce ostrożnie podchodzi do działań organizacji ekologicznych oraz dużych sieci handlowych. Całkowite zaprzestanie sprzedaży jaj klatkowych tak naprawdę możliwe jest w Warszawie lub kilku innych największych polskich miastach. Poza metropoliami polscy konsumenci, kupując jaja, wciąż kierują się ceną, a ta jest najniższa w przypadku jaj klatkowych - tłumaczy Gawrońska.

Ubiegłoroczny raport organizacji "Otwarte klatki" podkreślił, że głównym problemem, jest zbyt małe zaangażowanie producentów we wdrażanie zmian w systemach chowu. Taki stan rzeczy prowadzi do niewystarczającej ilości jaj z chowów alternatywnych, a co więcej, ich wysokiej ceny.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: biznes.interia.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł