karma dla szczurów i papierosy były jedzeniem chłopcaFacebook.com

2-letni syn Anity przed śmiercią karmiony był karmą dla szczurów i niedopałkami. Dziennikarze dotarli do strasznych szczegółów

Karma dla szczurów i niedopałki petów były żywnością dla 2-letniego chłopca. Nie mieści się w głowie, jaki horror spotkał dziecko przed tragiczną śmiercią. Dziennikarze zbadali sprawę i odkryli przerażające kulisy tragedii syna Anity.

Karma dla szczurów, choć to niewyobrażalne była czymś czym żywił się 2-letni Marcel. Syn Anity przeszedł przez piekło nim został pozbawiony życia w tragicznych okolicznościach.

Staruszka wyszła na zakupy 11 razy w ciągu 1 dnia. Interweniowała policjaStaruszka wyszła na zakupy 11 razy w ciągu 1 dnia. Interweniowała policjaCzytaj dalej

Karma dla szczurów, podduszanie i bicie. Tak wyglądało krótkie życie 2-latka

Gehenna malca była niewidoczna dla osób trzecich. Na portalach społecznościowych rodzina stwarzała wrażenie szczęśliwej, radosnej i kochającej rodziny. Niestety, za fałszywymi zdjęciami stała wielka tragedia, w której główną ofiarą był niewinny dwulatek, syn 21-letniej Anity. W nocy z 12 na 13 marca zostało wezwane pogotowie przez jego mamę. Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu mogli jedynie przyglądać się zwłokom małego Marcelka, wychudzone, posiniaczone i umazane kałem.

Jej syn został uduszony przez nią samą. W czasie zbrodni stwierdzono obecność alkoholu w ciele Anity. W przestępstwie uczestniczył również partner Anity 22-letni Martin, który znęcał się psychicznie nad Marcelem, a także stosował wobec niego przemoc. Najgorsze jednak było to, że był karmiony karmą dla szczurów hodowlanych oraz niedopalonymi papierosami, które leżały rozrzucone po całym domu.

Dzisiaj grzeje: 1. Załamana kasjerka powiedziała całą prawdę o "godzinach dla seniorów". Nie mieści się w głowie

2. Pierwszy region na świecie, który pokonał koronawirusa. Media: nie ma już ani jednego przypadku

Redakcja "Głos Wielkopolski" dotarła do szczegółów piekła, które zaczęło się kiedy Anita związała się z Martinem. Dziennikarze ustalili, że chłopiec był bity, podduszany kołdrą, wrzucany do łóżeczka. Matka przyznała się do zarzutów.

Co więcej, tragedii prawdopodobnie można było zapobiec. Już wcześniej lekarze zgłaszali na policję, kiedy chłopiec przebywał w szpitalu ze złamana nogą, że obrażenia są wynikiem maltretowania. Niestety, prokuratura nie podjęła żadnych działań w tej sprawie.

Najlepsze newsy:

    1. Wyjątkowo smutne święta pary prezydenckiej. Andrzej Duda przekazał smutną wiadomość
    2. Anna Dymna jest zrozpaczona. Przez ostatnie wydarzenia i stres wróciła do nałogu
    3. Przenigdy nie opada. Sernik z mlekiem skondensowanym zawsze rewelacyjnie rośnie
    4. Przebił rozmachem Tadeusza Rydzyka. Ksiądz odwiedzi parafian, poświęci pokarmy w spektakularny sposób
    5. Seniorzy bardzo narzekają na chaos podczas zakupów. Sprzedawcy w Lidlu puściły nerwy
    6. Cała rodzina zaraziła się koronawirusem. Mieli nietypowe objawy

Źródło: fakt.pl

Następny artykuł