Karpie i sprzedaż żywych rybMAREK KUDELSKI/AGENCJA SE/East News

Żywe karpie dostępne tylko w 2 sieciach. Tymczasem połowa Polaków chce mieć możliwość ich zakupu w sklepach

Nie da się ukryć, że żywe karpie są prawdziwą rzadkością. Można by się spodziewać, że Polacy nie chcą ich już kupować. Okazuje się jednak, że połowa konsumentów chciałaby, aby taka możliwość była ogólnodostępna. Żywe karpie znajdziemy w sklepach Carrefour i E.Leclerc.

W trakcie Wigilii i świąt Bożego Narodzenia karpie goszczą na stołach wielu smakoszy. Niektórzy przestali już kupować żywe zwierzęta i zaopatrują się w filety lub płaty. W sklepach można dostać również całą rybę. Jednak żywe karpie są tak mocno zakorzenione w tradycji, że połowa Polaków chciałaby móc je dostać w sklepach.

Żywe karpie nadal cieszą się zainteresowaniem?

Bez wątpienia żywe karpie można uznać za element polskiej tradycji. Wiele osób pamięta jak za dziecięcych lat, przed świętami ryba pływała w wannie wypełnioną wodą. Współcześnie jest to coraz rzadszy widok. Można by pomyśleć, że dzieje się tak za sprawą świadomości społecznej dotyczącej cierpienia zwierząt.

Okazuje się, że żywe karpie nadal mogłyby cieszyć się sporym zainteresowaniem. W rozmowie z PAP, przytaczanej przez portal WP Finanse, prezes Towarzystwa Promocji Ryb „Pan Karp” Zbigniew Szczepański wyjaśnił, że w jego ocenie aktualna niedostępność żywych ryb wynika z akcji ekologicznych.

Niemal wszystkie sieci handlowe wycofały się ze sprzedaży żywych ryb. To efekt coraz lepiej widocznych akcji ekologicznych. Te apelowały do dużych firm, by zrezygnowały ze sprzedaży żywych ryb — stwierdził prezes Towarzystwa Promocji Ryb „Pan Karp”. Aktualnie żywe karpie sprzedawane są tylko w dwóch sieciach sklepów. Znajdziemy je w sieciach Carrefour i E.Leclerc.

Barszcz wigilijny Karola Okrasy zyskuje niesamowitego smaku dzięki 1 trikowi. Jego wersja już jest hitem internetuBarszcz wigilijny Karola Okrasy zyskuje niesamowitego smaku dzięki 1 trikowi. Jego wersja już jest hitem internetuCzytaj dalej

Okazuje się, że żywe karpie nie odeszły do końca w odstawkę. Zbigniew Szczepański stwierdził, że połowa ankietowanych chciałaby mieć możliwość zakupu ryby, która zostanie zabita tuż przed przygotowaniem. Niektórzy twierdzą, że dopiero wówczas mają gwarancję świeżości. Jednak można to zweryfikować również po oględzinach mięsa.

Polska tradycja i żywe karpie

Nie da się ukryć, że karpie należą do gatunku ryb, który w Polsce kojarzą się bezpośrednio ze świętami Bożego Narodzenia. Niektórzy uznają zakup żywej ryby za tradycję, której nie można niczym ograniczać. Warto jednak zauważyć, że karpie przeważnie trzymane są w wyjątkowo niehumanitarnych warunkach.

Karpie, które czekają na sprzedaż w małych zbiornikach, są przeważnie w bardzo słabej kondycji. Już pomijając kwestię ich cierpienia, wypada wspomnieć, iż takie warunki znacząco wpływają na jakość mięsa. W związku z tym nic nam po świeżości, ponieważ stres i niedotlenienie sprawiają, że ryba nie będzie równie smakowita, co filet nabyty na sklepowej półce.

Już wcześniej wspominaliśmy o tym, jak wyglądają kulisy sprzedaży żywych ryb. Bez wątpienia pozostawiają one wiele do życzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że entuzjastów kupowania żywych karpi nadal nie brakuje.

Prezes Towarzystwa Promocji Ryb „Pan Karp” Zbigniew Szczepański stwierdził, że coraz większy popyt na oporządzone karpie nie bierze się z pobudek humanitarnych. Jego zdaniem wynika on z wygody. Niewiele osób chce trzymać rybę w domu i ją samodzielnie zabić.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: WP Finanse

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł