Kebab z dworca został oceniony przez youtuberazdjęcie poglądowe/commons.wikimedia.org/Alex Kehr/ CC 2.0/ pixabay.com/ pompi

Kupił na dworcu kebaba. Od razu po spróbowaniu zaczął się krzywić, pieniądze wyrzucone w błoto

Kebab jest jednym z najpopularniejszych dań, po które sięgamy, kiedy chcemy zjeść dużo, smacznie i szybko. Nie bez powodu można się na nie natknąć niemal wszędzie. Youtuber znany jako Sprawdzam Jak postanowił sprawdzić, jak smakuje kebab dostępny na poznańskim dworcu. Nie był zachwycony jego smakiem, jego kupno okazało się wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

Nie da się ukryć, że kebab zyskał status kulinarnego szlagiera, który przez niektórych mógłby być zajadany praktycznie codziennie. Oczywiście czasami można trafić na lepszy lub gorszy smakołyk. Jak wypadł ten, który można kupić na dworcu?

Kebab z dworca wywołał spore rozczarowanie

Jakiś czas temu wspominaliśmy o tym, jak powstaje mięso na kebab. Niektórym smakoszom na wieść o tym mogła przejść ochota na uwielbianą potrawę. Jednak sam proces produkcji nie oznacza, że coś nie musi być smaczne.

Kebab w ostatnich latach zyskał sporo na popularności. Można nawet stwierdzić, że zdeklasował on kurczaki z rożna, które ongiś zajadał niemal każdy. Dziś to właśnie kebab możemy dostać praktycznie wszędzie. Oczywiście tego specjału nie może również zabraknąć na dworcach.

Kebab kebabowi nierówny, w związku z tym ciężko przed spróbowaniem jednoznacznie stwierdzić, czy któryś z nich będzie spełniał nasze oczekiwania. Youtuber działający pod pseudonimem Sprawdzam Jak nagrał materiał, w którym testuje jedzenie z kebaba znajdującego się na poznańskim dworcu.

Przed snem wypij do dna wodę po ugotowanym bananie. Są ważne powodyPrzed snem wypij do dna wodę po ugotowanym bananie. Są ważne powodyCzytaj dalej

Sprawdzam Jak odwiedził kebab, w którym posiłki przygotowywała osoba, która wydawała się mu być z pochodzenia Arabem. Taki kucharz mógłby sugerować, że potrawy będą bardzo smaczne. Prawda okazała się jednak sporym rozczarowaniem.

Kebab przyprawił youtubera o nieprzyjemne doznania kulinarne

Youtuber zamówił kilka potraw. W pakunku znalazły się frytki, hamburger, nietypowa pizza i kebab. Za wszystko zapłacił 47 złotych. Niestety wszystkie dania posiadały mankamenty, obok których nie sposób przejść obojętnie. Sprawdzam Jak rozpoczął test od frytek.

Internetowy twórca na wstępie przyznał, że nie spodziewa się niczego nadzwyczajnego po jedzeniu z dworca. Próbując frytek, od razu zauważył, że ma do czynienia z mrożonym produktem, który był smażony na starym oleju. Na pewno nie smakowały tak dobrze, jak te od Roberta Makłowicza. Hamburger w większości składał się z surówki, sosu i bułki. Mięsa było jak na lekarstwo. Jakość dania pozostawiała wiele do życzenia. Dominował w nim octowy posmak.

Pizza bardzo przypominała kebab. Placek był zawinięty dokładnie tak samo. Danie różniło się od orientalnego specjału tym, że w jego wnętrzu nie było niczego poza sosem i mięsem. Nietrudno się domyślić, że taki posiłek nie wywołał zachwytu. Na końcu youtuber wziął się za kebab.

Kebab był o wiele lepiej przygotowany od pozostałych potraw. Placek nie został przypalony i można było w nim znaleźć surówkę, mięso oraz sos. Niestety ich jakość była daleka od ideału. Zarówno sos, jak i surówka miały octowy posmak. Natomiast mięso nie było pieczone na ruszcie. Jego skrawki trzymano w plastikowym pojemniku.

Youtuber po pierwszym kęsie miał dosyć niepocieszoną minę, która wyjaśniała wszystko. Octowy posmak wzbudzał spore wątpliwości u prowadzącego kanału Sprawdzam Jak. Nie był pewien czy to co je jest na pewno świeże. Jednak tani posiłek z dworca z pewnością nie należy do najbardziej wykwintnych dań.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: YouTube / Sprawdzam Jak

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł