Lidl i wiele innych sklepów, czekają nieprzyjemne zmianyMarek BAZAK/East News

Fatalnie, po podatku cukrowym niebawem wchodzi nowa kolosalna opłata. Ceny w sklepach spożywczych mogą orbitować

Lidl, Biedronka i wiele innych największych sieci sklepów, w ciągu najbliższych tygodni, mogą wprowadzić duże podwyżki cen. Jeszcze nie przyzwyczailiśmy się do podwyżek w związku z wprowadzeniem daniny na napoje słodzone, a już niebawem ma wejść nowy, kolosalny podatek. Chodzi o podatek od sprzedaży detalicznej, który 25 lutego będą musiały zapłacić największe przedsiębiorstwa.

Lidl, podobnie jak inne sieci takie jak Biedronka, Auchan czy inne mniejsze sklepy, od początku obecnego roku są zmuszone sprzedawać słodzone napoje w wyższych cenach, z uwagi na podatek cukrowy. Nie jest to koniec oddawania dużych ilości pieniędzy państwu.

25 lutego ma wejść w życie kolejna danina, tym razem wymierzona w największych graczy na rynku sklepów parających się sprzedażą detaliczną. To właśnie oni zobowiązani będą do opłacenia podatku handlowego.

Lidl, Biedronka i inne sieci ogłoszą kolejne podwyżki cen?

Nowy rok rozpoczęty został podniesieniem cen za Coca-Colę, Pepsi czy inne słodzone napoje. Wtedy obowiązek spłacania nowych podatków został przesunięty na klientów, którzy od 1 stycznia zmuszeni są kupować ulubione napoje znacznie drożej niż w 2020 roku.

Podatek od sprzedaży detalicznej, zgodnie z tłumaczeniem polityków, ma wspomóc małe i średnie polskie przedsiębiorstwa, które obecnie są stłamszone przez wielkie zagraniczne koncerny. Czy Polacy mogą być jednak zadowoleni?

Pilnie wycofują ze sprzedaży. Zagrożone przede wszystkim dzieci, konsekwencje zjedzenia produktu mogą być fatalnePilnie wycofują ze sprzedaży. Zagrożone przede wszystkim dzieci, konsekwencje zjedzenia produktu mogą być fatalneCzytaj dalej

Jak czytamy na portalu money.pl, oszacowano, że Biedronka będzie musiała zapłacić pod koniec następnego miesiąca aż 700 mln zł, Lidl z kolei zmuszony będzie przelać na konto fiskusa 200 mln zł. Poza nimi swoją daninę oddadzą między innymi sklepy ze sprzętem elektronicznym.

Z pewnością część właścicieli największych marek liczy, że resort finansów zmieni zdanie i zrezygnuje z tej opłaty. Niestety, w grudniu ministerstwo poinformowało, że pobór podatku właśnie się zaczyna. Nie ma więc zbyt dużych szans, aby rząd postanowił inaczej.

Jak kolejny podatek odbije się na klientach?

Specjaliści przewidują dwa scenariusze. Pierwszy polega na podwyższeniu cen wielu produktów, aby wyrównać stratę, jaką poniosą największe sieci. Drugi zakłada, że sklepy zrezygnują z licznych promocji, a gazetki handlowe zaczną świecić pustkami.

Kryterium, wobec którego przeprowadzana jest ocena, czy dany sklep ma odprowadzić podatek handlowy, to tylko ogólny przychód firmy. Jak czytamy na money.pl, podatek będzie wynosić 0,8 proc. do 170 mln zł miesięcznych przychodów oraz 1,4 proc. nadwyżki ponad 170 mln zł. Nie zapłacą ci, których przychód miesięczny jest mniejszy niż 17 mln zł.

Chcesz poznać więcej ciekawostek ze świata kulinariów? Zajrzyj do tego tekstu, z którego dowiesz się, w jaki sposób przechowywać mąkę. W tym artykule wyjaśniamy, jak najszybciej obrać korzeń imbiru.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:


Źródło: money.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Zobacz nasz najnowszy, smakowity przepis:

Następny artykuł