Maciej KurońEAST NEWS

Był cenionym kucharzem, zmarł nagle w pierwszy dzień świąt. Jego dzieci po latach wspominają ojca w poruszających wpisach

Maciej Kuroń był przez lata prawdziwym autorytetem kulinarnym. Wszystko za sprawą programu "Gotuj z Kuroniem", oglądanego przez miliony Polaków. Jego niespodziewane odejście w trakcie świąt Bożego Narodzenia w 2008 roku, wstrząsnęło całą Polską. Córka Gaja i syn Jasiek zamieścili w sieci poruszające wpisy, w których wspominają postać słynnego ojca.

Maciej Kuroń zmarł nagle w wieku 48 lat. Pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia był 12 lat temu najgorszym z możliwych w życiu całej jego rodziny. Nie ma wątpliwości, że po dziś dzień to przykry czas dla nich wszystkich.

Jako prawdziwy wirtuoz kulinarny, swoje przygotowania do świąt Bożego Narodzenia rozpoczynał już na wiele tygodni przed. Mówi się o tym, że po śmierci pozostawił po sobie całą spiżarnię przysmaków w domu rodzinnym w Izabelinie pod Warszawą. Od najmłodszych lat tworzył swoje autorskie przepisy. O jednym z nich pisaliśmy tutaj.

Jego śmierć jest do dzisiaj stratą dla świata gastronomii, polityki czy mediów. Tysiące jego przepisów powielają entuzjaści gotowania, jednak nie sposób zapomnieć o najbliższych, którzy wspominają go przy każdej możliwej okazji. Szczególnie w trakcie Bożego Narodzenia. Jego dzieci podzieliły się wzruszającymi wpisami na swoich mediach społecznościowych, w których wspominają ukochanego ojca.

Nagła śmierć Macieja Kuronia

Kulinarny wirtuoz odszedł niespodziewanie 25 grudnia 2008 roku. W trakcie świątecznego ucztowania z najbliższymi zaczął się słabo czuć, jednak łączył to z pierwszymi objawami grypy. Stan Kuronia pogarszał się na tyle, że rodzina postanowiła wezwać pogotowie. Niedługo po tym pod domem kucharza zebrały się trzy karetki, jednak lekarze stwierdzili, już nic nie dało się zrobić.

Jak nazywa się potrawa ze zdjęcia? Dla jednych przysmak, inni jej nie znosząJak nazywa się potrawa ze zdjęcia? Dla jednych przysmak, inni jej nie znosząCzytaj dalej

Przyczyną śmierci miała być niewydolność krążenia.

„Odszedł w domu, który stworzył, wśród najbliższych, których ukochał. Wszystko stało się tak nagle”. To słowa, które pojawiły się na autorskiej stronie internetowej Kuronia. – Wszyscy pamiętają Macieja jako wspaniałego człowieka, który miał przede wszystkim ogromne serce. On kochał ludzi, świat i odszedł z przekonaniem, że nikogo nie wolno skrzywdzić. Był nie tylko autorytetem kulinarnym, był również autorytetem na życie dla swoich dzieci i dla swojej żony – mówiła menedżerka Kuronia Małgorzata Weremczuk w rozmowie z Faktem.

Dzieci Kuronia wspominają go w smutnych wpisach

- 12 lat temu zatrzymał się czas, zabrakło najwspanialszego człowieka na świecie, mimo wszystko przekazał nam co najważniejsze! Humor, poczucie wartości, miłość do drugiego i ciepło. Żegluj Tatulku - napisała córka Kuronia, Gaja. Kilka lat temu próbowała swoich sił w "MasterChefie", a więc zdecydowanie poszła w ślady ojca. Pisaliśmy o niej w tym artykule.

- 12 lat temu świat się zatrzymał i część mojego serca umarła wraz ze śmiercią Ojca. Nie ma dnia, żebym nie tęsknił. Nie ma dnia... Jeżeli macie, choć maleńką chwilę, pomyślcie serdecznie o tym Maćku, z którym gotowała kiedyś prawie cała Polska. Bardzo Wam z góry dziękuję - napisał syn, Jasiek Kuroń.

Najstarszy syn Kuronia, Jan Kuroń poszedł w ślady ojca i sam został kucharzem. Jego żona także zajmuje się gastronomią. W jednym z wywiadów Jan przyznał, że ojciec odszedł w swoim stylu, a więc z przytupem w Boże Narodzenie. Podkreślił, że całe to wydarzenie zmieniło jego życie i od tamtego momentu wziął się w garść i zaczął dbać o zdrowie. - Kiedy zmarł, ważyłem 112 kg, teraz 90. Ojciec zmarł na zawał serca, był otyły, miał też inne choroby – powiedział w rozmowie z magazynem „Party”.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: wtv.pl; se.pl; fakt.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł