McDonald'swikimedia/ licencja CC 3.0 / zdjęcie poglądowe

Porażające sceny w McDonaldzie pod Warszawą. Ludzie byli roztrzęsieni

W McDonald's w Jankach doszło do poważnego wypadku. Szczegóły zdarzenia opowiedziane przez świadków porażają. Nieprawdopodobne, jak zachował się personel w niebezpiecznej sytuacji. W zajściu mogło ucierpieć 10-letnie dziecko.

Do incydentu w McDonald's doszło w sobotę 1 sierpnia. Lokal funkcjonował jak zwykle i nic nie wskazywało na zbliżające się dramatyczne zdarzenia. W restauracji przebywała zwyczajowa liczba gości, którzy z nieukrywanym rozżaleniem wspominają całą sytuację. Sprawa jest o tyle tajemnicza, że nie wszystkie relacje świadków opowiadają tę samą wersję zdarzeń.

Ważne, niestety. Nagły komunikat z GIS ws. weselWażne, niestety. Nagły komunikat z GIS ws. weselCzytaj dalej

Groźny wypadek w McDonald's

Dla restauracji McDonald's w mazowieckich Jankach był to dzień jak zwykle. Około godziny 19 na stoliki gości zaczęły spadać elementy podwieszanego sufitu.Ogromne połacie płyt sufitowych runęły prosto w klientów siedzących przy stolikach. Według podanych informacji restauracja przeszła gruntowy przegląda zaledwie kilka miesięcy wcześniej, a firma natychmiastowo przeprosiła za zaistniałą sytuację.

Dzisiaj grzeje:

  1. Przełom w sprawie Woźniak-Staraka. Członek rodziny wyjawił całą prawdę, policja żąda kary
  2. GIS w trybie pilnym wycofuje z Biedronki uwielbiany przez Polaków produkt. Zwróć go natychmiast, może wywołać listeriozę
  3. Polska gotowa już dziś wysłać ratowników do Bejrutu. Czekają tylko na akceptację

Według relacji pracowników, wszyscy klienci zostali natychmiast wyprowadzeni za zewnątrz, a teren gdzie upadły fragmenty sufitu, odgrodzono taśmą. Mimo, że wnętrze restauracji było zasypane, lokal nadal przyjmował i wydawał kolejne zamówienia. O sytuacji wypowiedział się także pan Grzegorz, który cytowany przez siedział przy najbardziej zniszczonym przez wypadek stoliku. Poszkodowany postanowił wyjaśnić kwestie, które według niego wyglądały inaczej niż przedstawiają to pracownicy restauracji. Cytuje go serwis warszawa.wyborcza.pl.

- W restauracji McDonald’s w Homepark Janki pod Warszawą na mnie, moją przyjaciółkę oraz jej syna spadł podwieszany sufit. Największe kawałki tego sufitu poleciały na 10-letnie dziecko - tak o zdarzeniu opowiada pan Grzegorz. Chociaż sytuacja wyglądała groźnie, całe szczęście nikomu nic się nie stało.

Na ten moment trwa postępowanie wyjaśniające incydent. Wnętrze restauracji jest zamknięte, jednak nadal można zamawiać posiłki na wynos.

Najlepsze newsy:

  1. Biedronka pilnie wycofuje popularny produkt, możesz go mieć w lodówce. W sprawę wkracza GIS
  2. Wielka ewakuacja turystów w Europie. 1,2 tysiąca osób ucieka przed żywiołem
  3. Dlaczego Sekielski nagle chudnie? Podał lepszą niż wszystkie przepisy Gessler razem wzięte recepturę na zupę z buraka
  4. Łukasz Szumowski ostrzegł wszystkich. Od dzisiaj w Lidlu, Biedronce i innych sklepach można natknąć się na służby w pilnym działaniu
  5. Niewyobrażalne sceny, samolot rozbił się na dachu kawiarni. Wiek pilota poraża, grecka policja podała więcej szczegółów
  6. Nie żyje Marian Ciechanowski. Był legendą swojego klubu, kibice pogrążyli się w żałobie

Źródło: wiadomosci.wp / warszawa.wyborcza

Po ciekawe treści kulinarne zapraszamy również na naszego Instagrama

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł