"Miś" zasłynął dzięki scenie z baru mlecznego.kadr z filmu "Miś"/@maciej_je/Twitter

Słynna scena z "Misia" przeszła do historii kina. Wiemy, czy bar mleczny z filmu istniał naprawdę

"Miś" Stanisława Barei jest już kultowym filmem pokazującym wszelkie absurdy PRL-u. Niemal wszyscy fani kina do dzisiaj zaśmiewają się do łez z najsłynniejszych scen. Jedną z nich jest oczywiście wejście do baru mlecznego Apis. Sprawdziliśmy, czy knajpa istniała naprawdę.

"Miś" bawi kolejne pokolenia, bez względu na to, czy oglądający go mają lat 60, czy też 20. Ciągle obecna moda na retro i wspominanie dawnych czasów sprzyja powrotom do dawnych filmów. Obrazy Stanisława Barei znajdziemy z pewnością na listach filmów najważniejszych dla rozwoju polskiej kinematografii. Specyficzne poczucie humoru, zaskakujące gagi i cała plejada polskich aktorów, ze Stanisławem Tymem na czele, sprawiły, że "Miś" w pełni zasługuje na miano kultowego filmu. Coś dla siebie znajdą w nim także miłośnicy jedzenia.

Fatalne informacje dla wielbicieli grzybów. Niestety potwierdzili najgorsze obawyFatalne informacje dla wielbicieli grzybów. Niestety potwierdzili najgorsze obawyCzytaj dalej

"Miś" zasłynął dzięki scenie z baru mlecznego

"Miś" był emitowany w telewizji tyle razy, że niemal każdy zna go chociażby z krótkich fragmentów i najsłynniejszych scen. Nieco starsze pokolenia doceniły humorystyczne ukazanie wielu codziennych absurdów, także tych dotyczących pustych półek w sklepach oraz innych wątków związanych z jedzeniem. Miłośnicy jedzenia szczególnie wspominają jednak fragment filmu, dzięki któremu wizyta w barze mlecznym do dzisiaj kojarzy się z "Misiem". Warunki filmowego lokalu nie odbiegały bowiem za bardzo od szarej rzeczywistości.

Dzisiaj grzeje:

  1. 5 ujawniających wszystko, porażających i wstydliwych zdjęć Gessler obiega sieć. Bez doczepów i makijażu wygląda zupełnie inaczej
  2. Nawet 6240 zł do twojej emerytury. Mało kto o tym wie, ale możesz liczyć na dodatkowe pieniądze

Spore kolejki, menu składające się wyłącznie z niewyszukanych dań oraz niezbyt sympatyczna obsługa były normą, ale talerze i sztućce przytwierdzone do stołów były już wyolbrzymieniem gastronomicznych koszmarów. Wszystko to znalazło się jednak w słynnym barze mlecznym Apis. Do historii przeszła już scena, w której klienci lokalu jedzą łyżkami połączonymi łańcuchami, a kelnerka, by zebrać naczynia, odkręca przytwierdzone do nich śruby. Można się domyślać, że fani Barei chętnie odwiedziliby dziś filmowy bar, ale Apis powstał jedynie po ty, by ubarwić "Misia".

Anna mucha spotyka się z synem gwiazdora Anna mucha spotyka się z synem gwiazdora "Rancza". Mało kto zna 1 fakt z jej życiaCzytaj dalej

Najlepsze newsy:

  1. Zwrot akcji w sprawie głośnej reformy. Wiceszef resortu szybko zmienił zdanie
  2. Nie żyje 28-letni Przemek z Podkarpacia. Gdy matka usłyszała wycie syren, nie podejrzewała, że jadą do jej syna
  3. Blokady na Atlantyku, fatalne prognozy. Zima w Polsce ma być inna niż zwykle, dobrze dla owoców?
  4. Dodaj ziemniaki, ale przenigdy nie gotuj rosołu na udkach kurzych. Kucharze ostrzegają
  5. Chciał ukryć okropną prawdę przed żoną. Zaczął czytać list od kochanki i stracił przytomność na oczach małżonki, spaghetti w tle
  6. Zenek Martyniuk rozwalił system. Tysiące Polaków nie dowierza. "Matko jedyna"

Źródło: pyszne.pl

Po ciekawe treści kulinarne zapraszamy również na naszego Instagrama

Następny artykuł