Na „czarną listę” trafiają produkty, które uchodzą za zdrowe. Kawa i awokado bywają kłopotliwe
Kawa i awokado brzmią jak duet z „fit” jadłospisu, ale u części osób mogą wywołać nieprzyjemne objawy - od kataru i problemów z zatokami po pokrzywkę czy dolegliwości jelitowe. Chodzi o nadwrażliwość na salicylany - związki, które kojarzymy głównie z aspiryną i innymi lekami przeciwzapalnymi, ale które występują też naturalnie w wielu roślinach.
Kiedy „zdrowe” produkty zaczynają szkodzić
Salicylany to pochodne kwasu salicylowego - kojarzymy je z aspiryną, ale rośliny wytwarzają je też naturalnie. U większości osób nie robią żadnej różnicy, jednak przy nadwrażliwości na salicylany mogą pojawić się objawy z nosa i zatok, świszczący oddech, pokrzywka, wysypki, bóle brzucha, nudności czy biegunka.
Co ważne, sygnały bywają mało charakterystyczne i łatwo je pomylić np. z alergią sezonową albo „wrażliwym żołądkiem”. Reakcje zdarzają się po lekach, ale także po jedzeniu - czasem w dawkach, które dla innych są zupełnie neutralne. W ciężkich przypadkach opisywany jest nawet wstrząs anafilaktyczny, więc takich objawów nie wolno bagatelizować.
Kawa i awokado na „czarnej liście” - o co chodzi w praktyce
Dlaczego akurat kawa i awokado pojawiają się w wielu zestawieniach „na nie”? Bo w praktycznych tabelach dla osób wrażliwych często lądują w grupie produktów o wyższej zawartości salicylanów. Ale to nie znaczy, że każdy musi je skreślać.
Zawartość salicylanów w żywności zmienia się zależnie od odmiany rośliny, warunków uprawy, stopnia dojrzałości i obróbki - bywa wyższa tuż pod skórką oraz w zewnętrznych liściach warzyw. Dlatego w praktyce pomaga obieranie, wybieranie dojrzalszych sztuk i częstsze gotowanie lub pieczenie. W zaleceniach dla osób testujących dietę niskosalicylanową ogranicza się też zioła i przyprawy, słodycze, produkty wysoko przetworzone oraz smaki z miętą/mentolem.
Jak podejść do tematu rozsądnie i bez niepotrzebnych wyrzeczeń
Jeśli podejrzewasz nadwrażliwość, najlepiej zacząć od diagnozy i rozmowy z lekarzem - same objawy nie są wystarczające. W materiałach klinicznych proponuje się próbę diety niskosalicylanowej przez co najmniej 4 tygodnie - z odstawieniem produktów „wysokich” i ograniczeniem tych ze średniej półki, bo liczy się też suma zjedzona w ciągu dnia.
Równolegle warto sprawdzać nie tylko jedzenie, ale i kosmetyki oraz leki (np. aspiryna/acetylosalicylany, produkty z miętą/mentolem). I ważna uwaga - badania nad skutecznością takiej diety są ograniczone, więc traktuje się ją jako wsparcie, najlepiej prowadzone przez doświadczonego dietetyka.