Ości z rybPixabay / RitaE

Połknąłeś ość? Bardzo niebezpieczna sytuacja, podpowiadamy co musisz zrobić

Zajadając świąteczne ryby, warto uważać na ości, które znajdują się w ich mięsie. Każdy smakosz zdaje sobie sprawę, że mogą one okazać się niebezpieczne. Zwłaszcza jeżeli je połkniemy. Kiedy już do tego dojdzie, powinniśmy wiedzieć, co trzeba zrobić. Wówczas niezbędna może być pomoc drugiej osoby wyposażonej w latarkę i pęsetę.

Ości potrafią być prawdziwą zmorą, która znacząco wpływa na przyjemność jedzenia. Niestety, świąteczne ryby czasami są ich pełne i musimy zachowywać szczególną ostrożność. Jeżeli ości utkną nam w gardle, bardzo łatwo o tragedię.

Uważajmy na ości w przepysznych rybach

Podstawową zasadą w takcie jedzenia ryb, jest skrupulatne wyjmowanie ości. Wie to najprawdopodobniej każdy wielbiciel karpia i innych smakołyków. Jednak czasami możemy coś przeoczyć. Ości zlewają się z białym mięsem ryby i trudno je zauważyć.

Niedawno wspominaliśmy o tym, jak usunąć ości z karpia. Kluczowe jest odpowiednie oporządzenie ryby. Jednak taki zabieg nie pozwoli nam na całkowite pozbycie się mniejszych części rybiego szkieletu. W takiej sytuacji pomocny jest sposób Magdy Gessler.

Nawet takie sposoby czasami nie pozwalają o usunięcie wszystkich ości i jedna z nich może nam utknąć w gardle. W takiej sytuacji najlepiej poprosić o pomoc drugą osobę. Działając samodzielnie, możemy zrobić sobie krzywdę.

Przyrządzasz dziś sałatkę jarzynową? Skorzystaj z tricku GesslerPrzyrządzasz dziś sałatkę jarzynową? Skorzystaj z tricku GesslerCzytaj dalej

Ości z łatwością wbijają się w tkanki. W związku z tym próbując wyciągnąć je z gardła samemu, ryzykujemy pogorszeniem sytuacji. Osoba, która będzie nam pomagała w tej niedoli, powinna mieć latarkę i pęsetę. Wówczas z łatwością zlokalizuje ości i je wyjmie.

Czego unikać, kiedy ości utknęły nam w gardle?

Niektórzy smakosze w momencie zakrztuszenia się myślą, że ości przestaną nam doskwierać, kiedy przepchniemy je przez gardło innym pokarmem. Zazwyczaj wybór pada na chleb. Który może doprowadzić do okropnej tragedii.

Podczas zagryzania ości chlebem wprowadzane są one w głąb przełyku, który zaciska się w trakcie jedzenia. Elementy rybiego szkieletu wbijają się w nasze ciało i mogą przebić istotne części układu krwionośnego. Najgorszym z rezultatów może być śmierć.

Jeśli ość znalazła się już w naszym gardle, zachowajmy spokój. Jeśli pomoc osoby trzeciej zawiedzie, wówczas niezbędna jest wizyta u laryngologa lub na pogotowiu. Nie można bagatelizować zakrztuszenia się ościami.

Jedząc ryby, pamiętajmy, że w ich wnętrzu mogą skrywać się ości. Lepiej nie doprowadzić podczas świąt do nieprzyjemności wynikających z zakrztuszenia się. Bez wątpienia nie byłoby to najmilsze ze wspomnień związanych z Bożym Narodzeniem.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: Beszamel

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł