Rachunek za rybę z frytkami może przytłoczyćwallpaperflare.com

Kolejne horrendalne rachunki znad morza. 100 zł za obiad z dorszem w roli głównej

Rachunek za zwykłego smażonego dorsza w nadmorskiej restauracji może spowodować wzrost ciśnienia. Ceny w najbardziej popularnych miejscowościach potrafią napsuć krwi szczególnie wtedy, kiedy nie spodziewamy się dużych sum pieniędzy za zwykły obiad. Internauci znowu dzielą się swoimi paragonami, na których widnieją horrendalne sumy.

Rachunek z knajpy położonej w turystycznej miejscowości może być wysoki, wszak koszta wynajmu lokalu oraz generalna lokalizacja powodują, że restauracje muszą mocno podnosić ceny. Smażalnie ryb, które swoje placówki mają głównie nad morzem, liczą sobie nadzwyczaj dużo za najzwyklejsze dania. W końcu ryba z frytkami i surówką za 50 złotych nie należy do najtańszych opcji, prawda?

GIS wycofuje z Biedronki uwielbiany przez Polaków produkt. Wykryto w nim groźne bakterieGIS wycofuje z Biedronki uwielbiany przez Polaków produkt. Wykryto w nim groźne bakterieCzytaj dalej

Rachunek opiewający na 100 złotych za zwykły posiłek - takie są realia jedzenia w restauracjach nad morzem

Co i rusz docierają do nas doniesienia o wysokich rachunkach za posiłek w restauracji. Nadmorskie lokale prześcigają się w cenach i najbardziej na całym problemie cierpią konsumenci, z których kieszeni opłacane są drogie obiady. Restauratorzy bowiem praktykują wystawianie cen za 100 gramów ryby, które nie wydają się klientom tak wielkie. Ten prosty trik psychologiczny powoduje, że ludziom łatwiej jest zamówić dorsza, którego cena podana jest za 100 gramów. Zdziwienie pojawia się dopiero wtedy, kiedy przychodzi zapłacić za jedzenie.

Dzisiaj grzeje:

  1. Soczysta i lekka surówka z pomidorów malinowych. Fenomenalny smak zawdzięcza drugiemu składnikowi
  2. Urzędnik przemilczy, ale możesz dostać nawet 6240 zł do emerytury. Nowe prawo weszło całkiem niedawno

Niedawno w Mielnie stołował się pan Robert, który podzielił się z redakcją portalu finanse.wp.pl swoim paragonem za zamówienie dla dwóch osób. Turysta zamówił tatar ze śledzia, 2 piwa, surówki frytki i dorsza dla 2 osób. Za wszystko policzono mu 104 zł. Pan Robert uważa, że cena wcale nie była przesadzona. - W Mielnie pyszne jedzenie, duże porcje i przystępne ceny - tłumaczy w wiadomości do wp.pl

A wy co sądzicie o rachunkach wydawanych przez restauracje w takich miejscowościach? Czy 50 złotych za porcję smażonej ryby z frytkami i surówką jest w porządku?

Najlepsze newsy:

  1. Antoni Macierewicz nie daje o sobie zapomnieć. Grzmiał o "reklamie" krzywdzenia dzieci, zadziwiające zarzuty pod adresem Trzaskowskiego
  2. Korea Północna nie pozostawiła złudzeń. Wszystko jest już jasne, negocjacji nie będzie
  3. GIS dokonał strasznego odkrycia w kupowanych przez wszystkich talerzach. Właśnie są utylizowane
  4. Nagle zaczął rozpylać po ogrodzie mieszankę octu z solą. Efekt po 10 godzinach zwalił go z nóg
  5. Cudowny nawóz z 3 składników. Pomidory i ogórki będą po nim rosły jak szalone
  6. Robert Lewandowski powalczy dziś o kolejny rekord. Wystarczy jeden gol, by zapisał się w historii

Źródło: finanse.wp.pl

Po ciekawe treści kulinarne zapraszamy również na naszego Instagrama

Następny artykuł