Restauracjapixabay.com/kaboompics

Policjanci nagle pojawili się w restauracji i dokonali porażającego odkrycia. Fatalne konsekwencje

Restauracja w Nowej Słupi zdecydowała się na zorganizowanie imprezy dla kilkunastu osób. Jak się okazuje, pracownicy ani goście nie stosowali się przy tym do narzuconych obostrzeń. Co więcej, restauracja nie była przystosowana do nowych wytycznych i nie zachowała odpowiednich środków ostrożności. Wszystko zakończyło się interwencją policji. Właścicielowi grozi 30 tysięcy złotych grzywny.

Restauracja to obecnie jedno z miejsc, które obowiązują ściśle narzucone przez rząd restrykcje. Wszystko z uwagi na trwającą od miesięcy pandemię koronawirusa. Marzec zeszłego roku był początkiem fali zachorowań, która trwa do dziś.

Funkcjonowanie wielu krajów na świecie uległo zmianie, co wymaga bezwzględnego stosowania się do narzuconych przez rząd zmian. Wszystko po to, aby zapewnić nam należyte bezpieczeństwo oraz komfort.

Wiele mówi się na temat kar, jakie grożą za złamanie rządowych obostrzeń. Mimo tych informacji jedna z restauracji nie zastosowała się do praktycznie żadnego z nich.Właściciel usłyszał, co grozi mu w związku z zaistniałą sytuacją.

Restauracja w świętokrzyskim zorganizowała nielegalną imprezę

Niedziela 3 stycznia zakończyła się dla właściciela restauracji w Nowej Słupi interwencją policji. Wszystko z uwagi na imprezę, która została zorganizowana nielegalnie. Portal Radio Kielce podał do informacji, że zakończyła się ona interwencją policji.

Brązowe czy białe - jakie jajka wybierasz? Już wiadomo, które są najlepszeBrązowe czy białe - jakie jajka wybierasz? Już wiadomo, które są najlepszeCzytaj dalej

Jak się okazuje, właściciel, pracownicy ani też goście nie zastosowali się do narzuconych przez rząd obostrzeń. Nie zachowano również należytych środków ostrożności.Gościom nie udostępniono nawet środków do dezynfekcji, co jest niejako podstawą funkcjonowania każdego miejsca świadczącego jakiekolwiek usługi.

Przy ilości zgromadzonych osób, odpowiedni dystans społeczny nie został zachowany. Kilkunastu zebranych gości to również znaczące przekroczenie dopuszczalnego limitu. W przypadku takich zgromadzeń zostało podkreślone, że maksymalna ilość osób to nie więcej niż 5.

Co z karą dla właściciela?

Policja zajęła się całą sprawą i jest w trakcie oceniania sytuacji. Rażące naruszenia mogą poskutkować dla właściciela karą administracyjną w wysokości nawet 30 tysięcy złotych.

Obecny czas pandemii jest ciężki dla wszystkich. Szczególnie dla miejsc gastronomicznych, które mają bezwzględny zakaz zapraszania gości do lokalu. Wszystkie zamówienia mogą być realizowane jedynie na wynos czy na dowóz. Ta decyzja wiąże się z ogromnymi stratami po stronie restauratorów.

Na temat sytuacji właściciela restauracji w Lublinie pisaliśmy w tym artykule. Niestety zachowanie pracowników w pełnym składzie jest obecnie sporym wyzwaniem. Ostatnie miesiące były tak naprawdę sprawdzianem dla wszystkich. Tuż przed świętami nałożono kolejne obostrzenia, które niosą za sobą jeszcze więcej wymagań względem barów czy restauracji. Informacje na ten temat znajdziecie tutaj.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło:haps.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł