Robert Makłowiczwikimedia/robert makłowicz/autor: Bieniecki Piotr

Rober Makłowicz był świadkiem niezwykłych scen. Przyznał, że nigdy wcześniej nie widział podobnych rzeczy

Robert Makłowicz jeszcze długo będzie pamiętał tę niedzielę. Jak sam przyznaje, nawet policja musiała przyjechać, aby dokładnie sprawdzić sytuację.

Robert Makłowicz to jedna z najbardziej uwielbianych postaci na polskiej scenie kulinarnej. Naczelny smakosz RP zjeździł już cały świat wzdłuż i wszerz, poznając smak potraw z najdalszych zakątków. Swój kultowy program w TVP 2 "Makłowicz w podróży" prowadził przez niemal dekadę, a jego niezastąpiony sposób wypowiedzi oraz rozległa wiedza przyciągały przed telewizory tłumy. Obecnie posiada także autorski program w innej stacji, a ponadto przebojem wdarł się także do internetu. Niewielu wie, że pan Robert mieszka w Polsce tylko "w połowie". Poza swoim domem w Krakowie posiada także domek w Chorwacji, we wsi na półwyspie Peljesac. To właśnie tam w tym roku wybrał się na wybory.

Przecież kupowaliśmy je codziennie w Biedronce i Lidlu, po prostu ręce opadają. Nie do pomyślenia, jak wiele towarów ostatnio wycofano z obrotuPrzecież kupowaliśmy je codziennie w Biedronce i Lidlu, po prostu ręce opadają. Nie do pomyślenia, jak wiele towarów ostatnio wycofano z obrotuCzytaj dalej

Robert Makłowicz relacjonuje tegoroczne wybory

Robert Makłowicz bez wątpienia należy do tego grona gwiazd, które budzą w nas jedynie ciepłe uczucia. Na przestrzeni niemal dwóch dekad jego obecności w mediach, próżno szukać kontrowersji. Osoba Roberta jest znana przede wszystkim ze swojego kwiecistego języka oraz umiłowanie do dobrego jedzenia. Nic więc dziwnego, że zamieszkał w malowniczej Chorwacji, gdzie piękna pogoda oraz pyszne jedzenie są dostępne na wyciągnięcie ręki na każdym kroku.

Dzisiaj grzeje:

Jak na porządnego obywatela przystało, Robert Makłowicz w czasie pobytu w swoim domu w Chorwacji postawił spełnić swój obowiązek i udał się do lokalu wyborczego. Okazało się, że przed lokalem utworzyła się ogromna kolejka, której długość wynosiła aż kilkaset metrów. W pewnym momencie przed lokalem było tak wiele osób chętnych oddać głos w wyborach, że przyjechał patrol policyjny, aby sprawdzić z czego wynika tak wielkie zgromadzenie. Jak mówi sam Robert Makłowicz, w kolejce czekał ponad 7 godzin, jednak było warto. Robert wspomina, że nawet w 1989 roku takich tłumów w tej komisji nie widział. Podróżnika wzruszyła solidarność jakiej doświadczył tego dnia, gdzie mimo 40-stopniowego upału setki Polaków postanowiło spełnić swój obywatelski obowiązek. Według jego słów, taką Polskę chciałby widzieć na co dzień, a udział w wyborach wspomina jako wspaniałe wydarzenie.

Robert Makłowicz fot:Instagram/RobertMakowicz_official

Najlepsze newsy:

Źródło: tvn24.pl

Po ciekawe treści kulinarne zapraszamy również na naszego Instagrama

Następny artykuł