Rządpixabay.com/gate74

Jest kryzys, a rząd kupuje tony jedzenia. Na liście droga włoska szynka i przepiórcze jaja

Rząd postanowił powtórzyć zamówienie na mięso, którym raczyć się będzie w sejmowych bufetach. Dane z zeszłego roku przyprawiają o zawrót głowy, jednak kwota poświęcona na wykwintne frykasy również nie należy do najmniejszych. 17 ton mięsa za około 200 tysięcy złotych brzmi w trakcie kryzysu gospodarczego jak nieśmieszny żart.

Rząd w trakcie kryzysu wydawało się, że będzie miał spore problemy finansowe, co zmusi rządzących do dwukrotnego przemyślenia każdego wydatku. Jak się okazuje, restauracje rządowe opiewać będą w luksusy. Nie dla wszystkich obecna sytuacja w kraju stanowi prawdziwe zagrożenie, z którego wynika zmiana nawyków oraz obniżenie standardów dotychczasowego życia. Wśród tej grupy osób znajdują się przedsiębiorcy, którzy skarżą się na nieustanne pasmo strat z uwagi na decyzje, które podejmują rządzący. Między innymi godziny dla seniorów wzbudzają prawdziwe emocje, o czym pisaliśmy w tym artykule.

Włoska szynka, krucha wołowina oraz przepiórcze jaja to tylko jedne z wielu smakowitych produktów, które będą mieli przyjemność jeść głowy naszego państwa.

500 zł za kilogram sproszkowanych malin? Ceny w sklepie Anny Lewandowskiej przyprawiają o zawrót głowy500 zł za kilogram sproszkowanych malin? Ceny w sklepie Anny Lewandowskiej przyprawiają o zawrót głowyCzytaj dalej

Rząd inwestuje 200 tysięcy złotych w mięsa

Rząd rozpoczął przetarg na dostawców mięsa, którym raczyć się będą politycy oraz urzędnicy kancelarii premiera w przyszłym roku. Wśród zamówionych przysmaków sarnina, jagnięcina, przepiórcze jaja oraz wołowina. Pierwsza rzecz, która przychodzi na myśl, to cena. Zgadza się. Kwota za takie przysmaki nie należy do najmniejszych, co dziwi wielu z uwagi na aktualną sytuację w kraju.

Cały przetarg dotyczy około 17 ton mięsa, które ma trafić do sejmowego bufetu w kancelarii premiera Morawieckiego. Niejeden smakosz chciałby skosztować takich rarytasów, jednak kryzys gospodarczy pozostawia tę kwestię w sferze dalszych potrzeb.

Polska szczególnie uchodzi za kraj, w którym uwielbia się mięso i towarzyszy ono większości posiłków. Nikt jednak nie spodziewał się, że rząd wydaje na tę kwestię taką kwotę. Niecodzienne specjały kosztują naprawdę wiele.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Mięsa w rządowej restauracji

Wracając do ilości zamówionego mięsa, ciężko jest sobie wyobrazić 17 ton. Biorąc również pod uwagę czas, w którym wielu ludzi ledwo wiąże koniec z końcem i nie jest w stanie utrzymać siebie, swoich pracowników czy rodziny, tak ogromny przetarg opiewający na 200 tysięcy złotych może szokować.

Wśród zamówionych frykasów znalazło się 150 kilogramów mięsa z dzika, ponad tona wołowiny o rewelacyjnej jakości czy włoskie szynki. Zgodnie z informacjami, do których dotarł Fakt24, zamówiono setkę przepiórczych jaj, drogie sery oraz prawie 2 tony drobiowego mięsa.

W zeszłym roku na podobne wydatki rząd przeznaczył około 270 tysięcy złotych. Nabiał natomiast wart był nawet 200 tysięcy złotych, co daje łącznie blisko pół miliona złotych na wymyślne przysmaki dla rządu. Warto nadmienić, że środki pochodziły z funduszy podatników, którzy przyczynili się do realizacji rządowego zamówienia.

Warto zastanowić się nad tym, ile inwestycji można było rozpocząć dzięki takiej kwocie. Co więcej, ilu rodzinom można było pomóc w trakcie największych kryzysów. Dzisiejsze czasy nie rozpieszczają nikogo i z pewnością pomoc okazałaby się nieoceniona. Jak wiemy, nie wszyscy są zadowoleni z dotychczasowych decyzji rządu, które podejmowane są w trakcie trwania pandemii, o czym pisaliśmy w tym artykule.

Który z bananów jest najzdrowszy? Odpowiedź zaskoczy każdegoKtóry z bananów jest najzdrowszy? Odpowiedź zaskoczy każdegoCzytaj dalej

Zobacz taże w naszych serwisach:

Źródło: fakt.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł