Stachursky jednak nie żywi się energią słoneczną.eastnews/TRICOLORS/East News

Stachursky jednak nie żywił się energią słoneczną? Cała prawda wyszła na jaw, gwiazdor zdradził wszystkie szczegóły

Stachursky jest znaną postacią nie tylko ze względu na swoją karierę muzyczną, ale też kontrowersje z jego życia prywatnego. Smakoszy mocno zadziwił wyznaniem sprzed lat, że jego dieta opiera się wyłącznie na energii słonecznej. Niedawno sprostował jednak tę informację, która okazała się zupełnie niezgodna z prawdą.

Stachursky zaistniał w polskim show biznesie dość dawno, ale nadal nie pozwala o sobie zapomnieć. Kierunek jego twórczości jakiś czas temu przybrał dość niespodziewany obrót, czym zaskarbił sobie uznanie nowych fanów, ale to nie jego muzyka wywołuje największe zdziwienie. Szokująca stała się informacja o bardzo niespotykanej diecie wokalisty, który w jednym z wywiadów przyznał, że słońce jest dla niego jedynym źródłem energii. Po latach Jacek sprostował te doniesienia.

Z 1 krzaka sypnie ogórkami na wiele wiader. Dzięki nawozowi cukrowemu, niebywale tani i prosty w przygotowaniuZ 1 krzaka sypnie ogórkami na wiele wiader. Dzięki nawozowi cukrowemu, niebywale tani i prosty w przygotowaniuCzytaj dalej

Stachursky wyjaśnia, czemu nie żywi się energią słoneczną. Kontrowersyjna dieta jest jednak mitem

Stachursky jest dość egzotyczną postacią, a wśród polskich muzyków zdecydowanie wychodzi przed szereg. Enigmatyczne teksty jego przebojów budzą na zmianę podziw, rozbawienie i fascynację, a wszyscy z niezmienną ciekawością śledzą jego nowe dokonania. Tym, co sprawiło, że jego nazwisko silnie zaistniało w mediach i na łamach prasy kolorowej, było wyznanie z czego składa się jego dieta, której podstawą była energia czerpana wprost ze słońca. Wokalista przekonywał, że nie potrzeba mu niczego więcej, by normalnie funkcjonować, bo dotarł do magicznego stanu.

Dzisiaj grzeje:

- "Potrafię normalnie funkcjonować bez żadnego konwencjonalnego pożywienia. W końcu doszedłem do pełnego stanu niejedzenia. To oczywiście nie oznacza, że nie mogę jeść i pić. Nie ma nic złego w napiciu się szklanki wody czy herbaty, zdarza mi się to” - wyjaśniał. Po latach postanowił jednak wytłumaczyć, że doszło do nieporozumienia. Stachursky mocno zaskoczył wyjaśnieniem, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, że lubi słońce z bynajmniej niekulinarnych powodów. - "Myślę, że jeżeli chodzi o żywienie energią słoneczną to jest mit. Nie można się w standardowy sposób żywić energią słoneczną i to każdy wie, i Jacek Stachursky, choć bardzo zaklinał rzeczywistość, to tutaj nie wymyśli żadnej filozofii. To jest bardzo poważny skrót myślowy, który został także mi przypisany. Szczegóły na temat tego, że faktycznie gdzieś tam funkcjonują osoby, które potrafią lepiej asymilować energię słoneczną od pozostałych, to można się dowiedzieć w internecie, ale na pewno nie jestem osobą, która potrafi na ten temat odpowiedzieć. Jedyne w całej tej historii, co mogę potwierdzić, to to, że lubię bardzo często się opalać" – wyznał agencji Newseria.

Najlepsze newsy:

Źródło: pomponik.pl

Po ciekawe treści kulinarne zapraszamy również na naszego Instagrama

Następny artykuł