Wakacje nad morzem wyjątkowo drogieMarek BAZAK/East News

Nie wytrzymała, gdy zobaczyła kwotę. Była przygotowana na maksymalnie 2 zł

Wakacje nad polskim morzem zawsze należały do droższej kategorii odpoczynku. Kiedy pewna turystka chciała skorzystać z pewnej usługi, nie wytrzymała. Myślała, że zapłaci maksymalnie 2 zł, lecz rachunek jaki jej wystawili zwalił ją z nóg.

Wakacje są okresem, kiedy każdy chce się porządnie zrelaksować, odstresować i uwolnić od zmartwień dnia codziennego. Niestety, jeśli szykujemy się na wyjazd nad polskie morze musimy przygotować się na bardzo duże wydatki. Koszta wyżywienia na wyjazdach są często olbrzymie, szczególnie wtedy, kiedy całą rodziną idzie się na obiad do restauracji, której lokalizacja jest w popularnej turystycznie miejscowości. Pewna turystka opisała swoją historię, która szokuje każdego fana morskiego odpoczynku. Przygotowana była, że zapłaci maksymalnie 2 zł, lecz obsługa zażyczyła sobie o wiele więcej.

Michała zwolnili z pizzerii w Kraśniku. Zemścił się na właścicielce w najbardziej perfidny sposóbMichała zwolnili z pizzerii w Kraśniku. Zemścił się na właścicielce w najbardziej perfidny sposóbCzytaj dalej

Wakacje nad morzem - kwoty potrzebne do całkowitego relaksu są potężne

Na łamach portalu finanse.wp opisana została historia pewnej turystki, która napisała list do redakcji. Wybrała się na wakacje do Władysławowa, a więc z pewnością była gotowa na duże wydatki, w końcu tak kultowe miejsce wiąże się z wielkimi wydatkami. Postanowiła skorzystać z toalety w jednej z miejscowych cukierni. Kiedy weszła do lokalu zobaczyła na drzwiach kartkę, na której widniała informacja o opłacie dla ludzi, którzy nie są klientami cukierni. Wysokość opłaty za skorzystanie z toalety ją zamurowała, ponieważ właściciele lokalu życzyli sobie aż 10 złotych za wizytę.

Dzisiaj grzeje:

  1. Nie masz pomysłu co ugotować na obiad? Takich kotletów jeszcze nie jadłeś
  2. Gigantyczne zmiany w podatku VAT. Rząd ma już gotowe rozwiązania, będzie więcej korzyści

Czytelniczka finanse.wp tłumaczyła, że wokoło były jedynie budki z kebabami i lodami, więc cukiernia była jedynym miejscem, z którego mogła skorzystać. Jej sprawa była tym bardziej pilna, ponieważ musiała nakarmić swoje małe dziecko. Ostatecznie postanowiła kupić coś w cukierni, aby nie musieć konfrontować się z właścicielami.

- Kupiłam tam coś i tak, więc nie musiałam sprawdzać reakcji właściciela na moje ewentualne wkroczenie do WC. Ale zastanawiam się, czy by mnie z dzieckiem wyrzucili, czy nie - pisze w wiadomości turystka.

Najlepsze newsy:

  1. Zakonnica myślała, że pozostanie anonimowa? "Wstyd mi, że katolickie Pilzno ma odwagę głosować na zarazę"
  2. Potężne trzęsienie ziemi. Życie mieszkańców zagrożone. Niepokojące wieści ze świata
  3. Mszyce niszczą twoje krzewy owocowe? Zasiej obok nich jedną konkretną roślinę
  4. Ogórki z miodem w słoikach wygrywają w przedbiegach na każdej domówce. Warto zrobić je właśnie latem i cieszyć się nimi cały rok
  5. Niezapomniany deser z epoki PRL-u. Krem sułtański w nowym wydaniu smakuje jeszcze lepiej
  6. Nowe informacje ws. kibiców w Polsce wyszły na jaw. Już niedługo więcej osób na meczach, wiemy ile

Źródło: finanse.wp

Po ciekawe treści kulinarne zapraszamy również na naszego Instagrama

Następny artykuł