„1+1 gratis” dla wszystkich. Promocja bez limitów w Biedronce już trwa!
Od poniedziałku 19 stycznia Biedronka odpaliła serię promocji typu „1+1 gratis” – i co ważne, część z nich ma działać bez limitów oraz bez skanowania karty czy aplikacji.
To dobra okazja, żeby uzupełnić zapasy rzeczy, które realnie schodzą w kuchni: warzywa do szybkich obiadów, woda, przekąski dla domowników czy dodatki do kanapek. W tym samym tygodniu pojawiają się też akcje „3+3 gratis” oraz „8+4 gratis”, a obok nich oferty z produktami „za 1 zł” – więc da się skleić całkiem sensowny koszyk, jeśli wcześniej zaplanujesz, co naprawdę wykorzystasz.
- „1+1 gratis” bez karty i bez limitów – co warto wrzucić do koszyka pod gotowanie
- Promocje z kartą lub aplikacją – jak wycisnąć z nich maksimum w kuchni
- Produkty „za 1 zł” – kiedy to się opłaca, a kiedy lepiej odpuścić
„1+1 gratis” bez karty i bez limitów – co warto wrzucić do koszyka pod gotowanie
Wśród ofert startujących od 19 stycznia są takie, które mają nie wymagać ani karty, ani aplikacji – i to jest najwygodniejszy scenariusz, bo bierzesz po prostu dwa opakowania i tyle. Na takiej liście pojawiają się m.in. awokado Hass, ziemniaki pakowane po 2 kg oraz pomidory cherry na gałązce 500 g w akcji „1+1 gratis”.
Jeśli gotujesz w domu, to proste trio do ogarnięcia w tydzień: ziemniaki na pieczone talarki lub do zupy, pomidorki do sałatki i lunchboxa, awokado do pasty lub do tostów.
Promocje z kartą lub aplikacją – jak wycisnąć z nich maksimum w kuchni
Druga część promocji ma być dostępna dla uczestników programu lojalnościowego – i tu warto mieć telefon pod ręką, bo przy kasie liczy się skan. W tym tygodniu Biedronka zapowiada m.in. „1+1 gratis” na ser żółty gouda w kostce, „1+1 gratis” na chude mięso mielone z szynki wieprzowej oraz „1+1 gratis” na herbaty Lipton Warming Gold o smaku wiśni.
To są produkty, które łatwo zaplanować: ser do kanapek i zapiekanek, mięso na pulpeciki lub farsz, herbata na zimowe wieczory. Jeśli masz kartę/apkę – sprawdź limity i miksowanie smaków w promocji przed wrzuceniem do koszyka.
Produkty „za 1 zł” – kiedy to się opłaca, a kiedy lepiej odpuścić
W tym samym tygodniu pojawiają się też oferty z produktami „za 1 zł”. Według zapowiedzi wszyscy mają móc dostać za złotówkę drugie opakowanie ciastek Bonitki (szarlotki lub jagodzianki) albo „trzecie” z kategorii: wszystkie chrupki, chipsy i prażynki. Z kartą lub aplikacją mają dochodzić kolejne przykłady – np. drugie pudełko herbaty Lipton (92 torebki) za 1 zł.
Mój prosty filtr: biorę tylko to, co i tak kupuję albo wiem, że zużyję w najbliższych 7-10 dniach. Inaczej promocja kończy się szafką pełną przypadkowych rzeczy.
Promocje „1+1 gratis” są super, ale tylko wtedy, gdy robisz z nich narzędzie do planowania – a nie pretekst do dokładania „bo taniej”. Najpierw pomyśl o posiłkach na 2-3 dni, potem dopiero dopasuj produkty z promocji – szczególnie te świeże. I pamiętaj: część akcji jest „dla wszystkich”, a część wyłącznie z kartą lub aplikacją – więc zanim podejdziesz do kasy, upewnij się, co wymaga skanowania, żeby nie było rozczarowania przy podsumowaniu rachunku.