W jednym z dyskontów kobieta 59 razy miała wykorzystywać kasy samoobsługowe w sposób, który pozwalał jej płacić mniej za różne produkty – od chemii po jedzenie. Według ustaleń policji działo się to od maja do września 2025, a łączna wartość „zyskanego” towaru wyniosła 5200 zł. Sprawa pokazuje, że kasy samoobsługowe kuszą nie tylko wygodą – ale też „skrótami”, które mogą skończyć się poważnymi konsekwencjami.