Ogórki konserwowe mogą być niebezpieczne
Canva.com / ratmaner

Błąd w przyrządzaniu ogórków konserwowych

Smakowite ogórki często goszczą na naszych stołach. Ich konserwowa odsłona cieszy się sporą popularnością. Okazuje się, że podczas przyrządzania domowych przetworów łatwo o błąd. Każdy smakosz powinien o tym wiedzieć.

Nie da się ukryć, że ogórki odgrywają ważną rolę w kulinariach. Nietrudno znaleźć smakoszy, którzy z miłą chęcią sięgają po warzywo w różnych wydaniach. Jednym z najczęstszych wyborów są ogórki konserwowe. Dlaczego mogą być one potencjalnie niebezpieczne?

Ogórki konserwowe mają swoje ciemne strony

Przeważnie ogórki konserwowe nie wzbudzają u nas większych obaw. Wielu wielbicieli kulinariów przygotowuje je samodzielnie. Jakiś czas temu przedstawialiśmy niezawodny przepis na ten uwielbiany specjał.

Mało kto spodziewałby się, że ogórki konserwowe mogą stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia. Wszystko przez toksynę botulinową, która jest określana mianem jadu kiełbasianego. Skąd bierze się ona w przetworach?

Jad kiełbasiany kojarzy nam się przede wszystkim z przetworami mięsnymi. Warto jednak pamiętać, że może się ona pojawić, również w wyrobach warzywnych. Toksyna rozwija się wówczas, gdy ogórki konserwowe przygotujemy w niewłaściwy sposób.

Smutne doniesienia o gastronomiiSmutne doniesienia o gastronomiiCzytaj dalej

Jeśli nasz słoik z przetworami ma wypukłą nakrętkę, a po jego otwarciu słyszymy syk, wówczas ogórki konserwowe mogą nie nadawać się do spożycia. Przeważnie czynnikiem odpowiadającym za taki stan rzeczy jest pospiech.

Ogórki konserwowe

(Canva.com / Yana Gayvoronskaya)

Co zrobić, by ogórki konserwowe nie stanowiły zagrożenia?

W przypadku domowych konserw kluczowe jest ich odpowiednie podgrzanie. Najlepiej zrobić to trzykrotnie. Dopiero wówczas mamy pewność, że nasze ogórki konserwowe nie okażą się szkodliwą trucizną.

Pierwszego dnia słoik z przetworami powinien być gotowany przez godzinę. Podobnie należy postąpić drugiego dnia. Natomiast trzeciego wystarczy 30 minut. Proces ten wynika z cyklu życiowego bakterii, które odpowiadają za powstawania jadu kiełbasianego.

Czym objawia się zatrucie toksyną botulinową?

Po zjedzeniu żywności z jadem kiełbasianym dość szybko możemy spodziewać się objawów takich jak suchość w ustach, zawroty głowy, zaburzenia wzroku, osłabienie mięśni, światłowstręt, wzdęcia i zaparcia. Finalnie może dojść do porażenia mięśni układu oddechowego. W przypadku podejrzenia zatrucia należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem.

Niektórzy zastanawiają się, czy jak kiełbasiany można znaleźć również w kiszonkach. Na szczęście problem dotyczy wyłącznie żywności lekko kwaśnej lub słabo solonej. Kiszone ogórki i kapusta nie są odpowiednimi warunkami do powstania jadu kiełbasianego. Wielbiciele ogórków powinni wypróbować przepis na niebanalną pastę kanapkową.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: ABC Zdrowie; Medonet; Gotujmy

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł