Paszteciki z kapustą i grzybami
Pixabay / licencja: CC 0

Pieczone paszteciki z kapustą i grzybami, prosty przepis na każdą okazję

Pyszny, aromatyczny farsz obtoczony miękkim ciastem drożdżowym. Czy może być coś lepszego? Oczywiście, że nie. Nie dziwi również fakt, że odbiły serca wszystkich Polaków i tak mocno zakorzeniły się w naszą tradycje kulinarną, że często są podawane jako jedna z dwunastu potraw wigilijnych. Wyśmienicie komponują się z ostrym, niezabielanym barszczem, którego smak znakomicie równoważą.

Paszteciki można nadziewać praktycznie każdym farszem. Najpopularniejsze się te z kapustą i grzybami, ale równie dużą popularnością cieszą się paszteciki mięsne, nadziewane mieszanką wołowiny i wieprzowiny oraz z serem i pieczarkami. Oprócz tego można spotkać również farsz wykonany ze szpinaku i sera białego lub farsz typowo pierogowy. Tradycja i historia pasztecika są bardzo mocno związane ze Szczecinem. To właśnie tam powstał pierwszy bar produkujący na masową skalę i sprzedający smakowite paszteciki.

Niezwykła historia

Paszteciki, to niewątpliwie jedna z głównych atrakcji Szczecina. Wielu kulinarnych turystów przyjeżdża do miasta, aby osobiście spróbować smażonego rarytasu w najstarszym barze produkującym te przekąskę.

Bar przy al. Wojska Polskiego w Szczecinie został założony w 1969 roku i działa do tej pory. Wymowna nazwa „Pasztecik” sugeruje wygłodniałym gościom, że można tutaj dostać najlepsze paszteciki w Polsce. Tradycyjna receptura i ten sam, wyjątkowy sposób tworzenia przekąski do dzisiaj fascynuje kulinarnych badaczy.

Paszteciki były bowiem (i nadal są) wytwarzane przy pomocy radzieckiej maszyny, służącej do przygotowywania pierożków. Pierwotne przeznaczenie wynalazku miało zastosowanie w wojsku, gdyż maszyna została wymyślona i stworzona tylko po to, aby umiała wykonać w godzinę około 600 pierogów, które miały nakarmić wygłodniałych żołnierzy armii radzieckiej.

Jednak gdy trzy maszyny tego typu stacjonowały razem w wojskiem w Szczecinie spółdzielnia „Społem” postanawia zakupić jedną z nich i wykorzystać do nieco innych celów. W ten sposób powstaje pierwszy bar trudniący się sprzedażą smażonego, drożdżowego ciasta nadziewanego przepysznymi farszami. Śmiało można rzecz, że ów bar był jednym pierwszych fast foodów w Polsce. Szturmem opanował szczeciński rynek gastronomiczny, ponieważ ludzie bezgraniczne pokochali serwowane tam specjały.

Sama nazwa przekąski została wymyślona przez Bogumiłę Polańską, gdyż tak naprawdę radziecka maszyna przygotowywała dnie, które ani trochę nie przypominało dobrze nam znanych pierogów. Z burzy mózgów która miała wyłonić nową, chwytliwą nazwę dla tego dania, pojawiła się myśl, że przecież farsz jest tak zmielony, jak mieli się pasztety. Pomysł przypadł wszystkim do gustu, a nazwa zapadająca w pamięć i jedyna w swoim rodzaju utrzymała się do dzisiaj.

W 2008 roku do Urzędu Marszałkowskiego w województwie Zachodniopomorskim trafił wniosek o uznanie pasztecika produktem regionalnym. Dwa lata później, po zebraniu i zweryfikowaniu dokumentacji potwierdzającej kwalifikacje przekąski, paszteciki zostały wpisane na listę produktów regionalnych, co w praktyce oznacza, że od tej pory każdy producent musi ściśle przestrzegać tradycyjnej receptury. Zabieg taki chroni potrawy regionalne od zbytniej modyfikacji i utraty swojej lokalnej wyjątkowości.

Przepis na paszteciki

Do przygotowania pasztecików, potrzebujesz:

- 300g kiszonej kapusty
- 1 cebula
- 50g pieczarek
- 500g mąki
- 25g świeżych drożdży
- 200ml mleka
- 50ml oleju
-1 jajko
-1 łyżka cukru
- sól, pieprz
- kminek, czarnuszka

Gotowanie zacznij od przygotowania ciasta. Zacznij od rozczyny drożdżowego. Świeże drożdże wymieszaj z 50 ml ciepłego mleka, cukrem oraz łyżką mąki, dobrze wszystko wymieszaj i pozostaw w ciepłym miejscu na około 30 minut do wyrośnięcia. Resztę składników czyli mąkę, pozostałe mleko, jajko oraz olej wymieszaj i dodaj do masy rozczyn. Nie zapomnij o szczypcie soli. Dokładnie wyrób ciasto rękoma, a gdy stanie się jednolite i jędrne, pozostaw na godzinę aby wyrosło.

Kolejny etap to przygotowanie farszu. Kiszona kapustę przepłucz pod zimną woda i dobrze odciśnij. Dzięki temu straci część swojej kwaskowatości. Posiekaj na drobniejsze nitki i przełóż do garnka. Zalej odrobiną wody i gotuj przez około 10 minut, tak aby stała się całkowicie miękka. W tym czasie obierz i drobno pokrój cebulę. Zeszklij ją na maśle lub oleju. Pieczarki pokrój w drobna kostkę i podsmaż razem z cebulą. Gdy składniki na patelni będą już gotowe, przełóż zawartość patelni do garnka z kapustą, dopraw solą oraz pieprzem i trzymaj na małym ogniu, co jakiś czas dolewając odrobinę wody. Zapobiegnie to przypaleniu kapusty.

Pora na zawijanie pasztecików. Ciasto podziel na cztery części. Każdą z nich rozwałkuj na placek grubości około 7 mm. Placek przekrój na dwie części. Rozsmaruj farsz przy brzegu jednej z nich i zwiń rulon, tak aby łączenie znalazło się na dole. To samo wykonaj z drugą częścią ciasta. Następnie potnij rulony ostrym niżem na mniejsze części około 5 centymetrowe. Przekładaj ostrożnie na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Układając paszteciki zachowaj odstępy, gdyż w piekarniku jeszcze urosną. Górę pasztecików wysmaruj białkiem lub olejem i posyp kminkiem bądź czarnuszką. Piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 20 minut. Będą gotowe, gdy nabiorą pięknego, złocistego koloru.

Następny artykuł