Smakosze.pl
Truskawki

SnowyPuppy, Getty Images

Kobieta zwolniona z pracy za zjedzenie truskawek

27 Maja 2021

Autor tekstu:

Adam Moskal

Udostępnij:

Pracownica jednej z sieci sklepów w Polsce została zwolniona po 11 latach pracy. Powodem takiej decyzji było zjedzenie truskawek ze sklepu, które miały wylądować na śmietniku. Poczęstowane przez nią koleżanki ze zmiany także zostały zwolnione, a o całej sprawie informuje córka zwolnionej kobiety.

Pracując w sklepie spożywczym łatwo zauważyć jak wielkie ilości jedzenia są marnowane. Ciągle dobre warzywa i owoce, które mają na sobie jakieś optyczne skazy, nie są kupowane przez klientów, dlatego sklepy wycofują je ze sprzedaży i utylizują. 

Na naszej stronie możesz przeczytać wiele informacji kulinarnych, które mogą przypaść tobie do gustu. Z tego artykułu dowiesz się, jak wyglądają ceny młodych ziemniaków, które już można kupować. W tym tekście  wyjaśniamy, dlaczego ceny w restauracjach tak szybko rosną. 

Nie każdy jednak chce zgodzić się z takim marnotrawstwem. Na śmietnikach za sklepami widać ogromne ilości żywności, które są jeszcze w zupełności zdatne do spożycia, dlatego jedna z pracownic sieci Dino postanowiła nie wyrzucać ich, lecz zjeść. Historia została opisana przez INNpoland.pl

Wyrzucona z pracy za zjedzenie truskawek

Sylwia Wawrzyniak, córka wyrzuconej z pracy kobiety, opisała jej historię na swoim profilu na Facebooku. Wpis zebrał prawie 700 udostępnień, prawie 200 polubień i 82 komentarze, co pokazuje, jak wielkie emocje wywołało zwolnienie pani Heleny, mamy Sylwii.

W połowie kwietnia 2021 roku pani Helena przeszukiwała owoce w celu "odpisania" tych, które nie nadawały się do sprzedaży. "Odpisane" owoce są po prostu wyrzucane na śmietnik, gdyż sklepy mają procedury utylizacji produktów, które się nie sprzedają. 

Zamiast wyrzucić owoce, mama Sylwii zdecydowała się zostawić owoce w pokoju socjalnym, gdzie mogłyby się nimi poczęstować koleżanki z pracy. Tego samego dnia była również kontrola, a gdy inspektor zobaczył owoce bez dowodu zakupu, nalegał, aby kobieta podpisała oświadczenie, że wzięła truskawki, zamiast zgodnie z przepisami, wyrzucić je na śmietnik.

Źródło: Vladimir Mironov, Getty Images

Kara była surowa

A potem czas oczekiwania na decyzję. Pewnie nagana w akta, myślimy. Brzydko tak nie przestrzegać procedur. Mama w międzyczasie jest na urlopie. Szczepi się, jeździ na badania kontrolne do Wielkopolskiego Centrum Onkologii, pod którego opieką jest od zachorowania na raka piersi lata temu i przez co ma orzeczenie o niepełnosprawności. I po urlopie wraca do pracy - pisze córka kobiety. 

[EMBED-19]

Nagana jednak nie była zakończeniem problemu. Po powrocie z urlopu pani Helena dostała propozycję zwolnienia za porozumieniem stron. Wraz z nią, podobny dokument otrzymała również inna kobieta, zwolniona z tego samego powodu.

Portal INNpoland.pl wysłał prośbę do sieci Dino o komentarz, lecz do tej pory odpowiedź jeszcze nie nadeszła. 

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

źródło: wiadomosci.onet.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Podobne artykuły

Warzywa w końcu staniały

Produkty

Ceny warzyw na bazarach spadają

Czytaj więcej >
banan

Produkty

Czy można jeść banany z czerwonymi liniami w środku?

Czytaj więcej >

Produkty

Ceny lodów nie przestają szybować

Czytaj więcej >
Oszustwo na cebulę

Produkty

Nieudane oszustwo "na cebulę"

Czytaj więcej >

Produkty

Ogromne zmiany we wszystkich produktach. Unia Europejska już zdecydowała

Czytaj więcej >

Produkty

Niskie ceny sprzętów i akcesoriów kuchennych w Biedronce

Czytaj więcej >