Najpierw Jakubiak, teraz on. Kolejny kucharz z MasterChefa walczy z rakiem. "Nie poddam się"
Kucharz znany z MasterChefa walczy z nowotworem złośliwym mózgu. Poinformował na swoim profilu, że chciałby skupić się na walce o zdrowie, ale niestety - leczenie generuje ogromne koszty. Mariusz Komenda prosi o wsparcie, by móc nadal cieszyć się życiem.
Życie napisało dramatyczny scenariusz
Mariusz Komenda był uczestnikiem 8. edycji programu MasterChef (emitowanej w 2019 roku), w której dotarł do półfinału. Wystąpił również gościnnie w 9. edycji jako ekspert/juror w konkurencji grillowania. Znany jest z prowadzenia restauracji Sztuka Restaurant w Środzie Śląskiej.
- Jeszcze kilka miesięcy temu moje życie wyglądało zupełnie normalnie. Na początku stycznia 2026 roku wszystko się zmieniło. Usłyszałem diagnozę, która brzmi jak wyrok:
- złośliwy guz mózgu – glejak.
Od tego momentu trwa najtrudniejsza walka w moim życiu. W bardzo krótkim czasie przeszedłem dwie skomplikowane operacje głowy. Podczas pierwszej lekarzom udało się usunąć glejaka chirurgicznie, a następnie loża pooperacyjna została poddana leczeniu radiologicznemu. Niestety konieczna była kolejna operacja. W jej trakcie lekarze musieli usunąć płat kości czaszki, aby ratować moje zdrowie i zmniejszyć ryzyko dalszych powikłań - czytamy na portalu, na którym trwa zbiórka na leczenie. LINK DO ZBIÓRKI >>>

Mariusz Komenda nie poddaje się
43-letni kucharz i restaurator, mieszkaniec Środy Śląskiej, walczy z chorobą. - Obecnie przechodzę intensywną rehabilitację. Jestem pod stałą opieką lekarzy i odbywam liczne badania oraz konsultacje w Państwowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Równocześnie rozpoczynam leczenie w Wojewódzkim Szpitalu w Legnicy, gdzie będę leczony z powodu innych schorzeń wykrytych podczas dotychczasowych badań i konsultacji onkologicznych - zdradza.
Jego codzienność to teraz badania, ale i intensywna rehabilitacja. Komenda przebywa pod stałą opieką lekarzy.
Każda pomoc się liczy!
- Nie poddam się. Walczę każdego dnia. Dla siebie. Dla moich bliskich. I dla wszystkich, którzy wierzą razem ze mną, że ta historia może zakończyć się zwycięstwem - tymi słowami kucharz kończy swój apel o pomoc.