Idzie Wielkanoc, a więc czas, kiedy zajadamy się jajkami. Z majonezem, z chrzanem, w sałatce jarzynowej… A jak zostanie to jajecznica na kolację? Cóż, jajka same w sobie są zdrowe, ale nie powinno się ich łączyć z pewnymi produktami, które nazbyt często znajdują się na świątecznym stole.
Przedwojenne jajka faszerowane pokazują, że świąteczna klasyka może smakować zupełnie inaczej niż wersja z grubą warstwą majonezu. W tej odsłonie środek jest wyrazisty, lekko słony i pełen charakteru - pojawiają się sardele, kapary, musztarda i odrobina śmietany, a całość wieńczy klarowna galareta, czyli dawny auszpik. To przepis, który nie tylko pięknie wygląda na stole, ale też wnosi coś więcej - przypomina, że dawna kuchnia potrafiła być jednocześnie elegancka, praktyczna i bardzo dobrze przemyślana.