Leczo ma proste składniki, a mimo to potrafi wyjść… płaskie. Papryka jest, pomidory są, kiełbasa też, a w garnku nadal brakuje tego “czegoś”, co sprawia, że sos ma głębię i pięknie pachnie już od pierwszej minuty. Właśnie tu wchodzi niepozorny bohater – liść laurowy, dodany we właściwym momencie i wyjęty zanim zdąży zdominować potrawę. Ten mały trik przewija się w poradach kucharzy od lat i wcale nie wymaga żadnych egzotycznych składników. Liść laurowy w leczo – dlaczego robi różnicę w smaku i aromacieKiedy dodać liść laurowy i kiedy go wyjąć, żeby nie pojawiła się goryczPrzepis na klasyczne leczo z liściem laurowym – jeden trik, ten sam domowy smak