Restauracje robią co mogą
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Właściciele restauracji proszą o pieniądze, lokale są bliskie upadku

Już od kilku miesięcy lokale gastronomiczne nie mogą przyjmować w swoich progach gości. Możliwa jest wyłącznie sprzedaż jedzenia na wynos lub z dostawą. Taka sytuacja w tragiczny sposób odbija się na zyskach. Jak restauracje próbują przetrwać kryzys?

Restauracje zostały zamknięte z dnia na dzień, bez większych konsultacji i czasu na przygotowanie się do takiego scenariusza. Lokale gastronomiczne mierzą się aktualnie z sytuacją, która jest wyjątkowo ciężka. Wiele miejsc nie przetrwa.

Ciężkie czasy dla restauracji

Od 24 października lokale gastronomiczne są zamknięte. Na razie nie wiadomo, kiedy sytuacja ulegnie zmianie. Niedawno wspominaliśmy o ewentualnych możliwościach. Czas leci nieubłaganie, a restauracje mają coraz większe długi.

Rząd zapowiedział wsparcie dla gastronomii, jednak jest to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Już wcześniej poruszaliśmy temat bonów. W zaistniałej sytuacji niektóre restauracje postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce.

Część lokali dołączyła do protestów przedsiębiorców. Otwarcie restauracji wbrew zakazom przyczyniło się do wysokich kar finansowych, które nie ułatwiają przetrwania w tych trudnych czasach. Właściciele lokali gastronomicznych postanowili spróbować innej metody.

Czego nie powinniśmy umieszczać w święconce?Czego nie powinniśmy umieszczać w święconce?Czytaj dalej

Restauracje proszą o pomoc finansową

W dobie wszechobecnego Internetu nietrudno natknąć się na rozmaite zbiórki pieniędzy. Okazuje się, że lokale gastronomiczne również starają się skorzystać z takiej formy wsparcia. Przykładowo restauracja The Cool Cat usiłuje zgromadzić 50 tysięcy złotych.

Jeśli nas znacie, to wiecie, że twardo i dzielnie walczyliśmy przez ostatni rok bez marudzenia, bez smutów w social mediach, bez obrażania nikogo. Możecie więc wyobrazić sobie, jak źle jest, skoro jako córy i synowie galopującego kapitalizmu i modern-hipi-prywaciarze prosimy o pomoc— można wyczytać w przejmującym wpisie zamieszczonym na portalu Zrzutka.

Restauracje są w kryzysie

(Canva.com / puhhha)

W zamian za wsparcie finansowe restauracja The Cool Cat oferuje niecodzienne nagrody. Jedna z nich jest, chociażby odśpiewanie przez właścicieli utworu grupy Bajm. Za wyższe wpłaty można zyskać możliwość zmiany nazwy dowolnej pozycji w menu.

Podobne prośby o pomoc kieruje coraz więcej lokali. Niestety, nawet uregulowanie długów nie gwarantuje przetrwania. Część restauracji po spłacie zadłużenia kończy swoją działalność. Jednak niektórzy właściciele lokali decydują się na jeszcze inne rozwiązania.

Inne sposoby na kryzys w gastronomii

Niektóre lokale zaczęły zajmować się sprzedażą cateringu w formie przetworów. Przykładem są, chociażby restauracje Magdy Gessler. W części z nich możemy zaopatrzyć się w produkty, bez których święta nie byłyby takie same.

Restauracyjne jedzenie zamknięte w konserwach i słoikach z pewnością jest nie lada pokusą. Jednak i tak nie gwarantuje to takich przychodów, jak normalne funkcjonowanie gastronomii. Warto pamiętać o naszych ulubionych restauracjach i otaczać je wsparciem. Nawet niepozorne zamówienie jest pewnego rodzaju ratunkiem.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: Money; Gazeta; Zrzutka

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł