Jajka z chowu klatkowego znikają ze sklepów
ma-no, Getty Images Pro

Początek końca jajek z chowu klatkowego w Polsce?

Jajka z chowu klatkowego oraz sam proceder chowu drobiu w klatkach, zgodnie z przyjętą w Czechach ustawą, zostaną całkowicie zakazane w 2027 roku. W Polsce wiele sklepów, takich jak Biedronka, Aldi, Żabka czy Stokrotka zadeklarowały, że również zrezygnują ze sprzedaży jajek "trójek". Za owe decyzje odpowiada chęć dbania o środowisko naturalne oraz poprawy jakości życia zwierząt hodowlanych. Czy możemy liczyć, że w Polsce także niehumanitarne traktowanie zwierząt zostanie całkowicie zabronione?

Najbardziej popularne wśród konsumentów jajka mają oznaczenie "3". Trójka oznacza właśnie, że jajka pochodzą z chowu klatkowego - najgorszego możliwego sposobu hodowania kur, który wywołuje u nich ogromne cierpienie. Na szczęście w całej Unii Europejskiej zachodzą pozytywne zmiany.

Czesi uchwalili ustawę, która całkowicie zakazuje chowu klatkowego kur od 2027 roku. Najwięksi giganci spożywczy, tacy jak Ferrero, Nestlé czy chociażby Mondelez International wystosowali do Unii list, w którym informują, że wspierają zakaz hodowli klatkowej.

Czy niektóre jajka znikną także z naszych półek sklepowych?

Choć polski rząd nie zaproponował jeszcze żadnych zmian w prawie, przedsiębiorcy oddolnie postanowili zmienić sytuacje na rynku spożywczym. Jedną z najnowszych sieci sklepów, która przyłącza się do akcji wycofywania hodowli klatkowej, jest Kaufland.

Sieć ta do końca 2022 roku, ma całkowicie wycofać jajka z oznaczeniem "3". Jak czytamy na portalu businessinsider.com.pl, takie deklaracje złożyły dotąd m.in. Aldi, Lidl, Stokrotka, Żabka, Netto, Biedronka, Carrefour czy Auchan.Z tego powodu konsumenci mogą cieszyć się, gdyż jajka z innych rodzajów chowu są znacznie smaczniejsze.

Tłuszcze trans - ogromne zmiany od 2 kwietniaTłuszcze trans - ogromne zmiany od 2 kwietniaCzytaj dalej

Chcesz poznać więcej ciekawych wiadomości ze świata kulinariów? Sprawdź ten artykuł, w którym zdradzamy porady dotyczące diety osób po 50 roku życia. W tym tekście z kolei prezentujemy sposoby na zmiękczenie mięsa w gulaszu, oraz doskonały przepis na to rozgrzewające i pyszne danie.

Naukowcy przeciwko hodowli klatkowej

W liście otwartym do Komisji Europejskiej, hodowli klatkowej sprzeciwiło się aż 140 naukowców. Jak podaje agronews.com.pl, wśród specjalistów są takie persony, jak dr Jane Goodall z Uniwersytetu w Cambridge, prof. Marc Bekoff z Uniwersytetu Kolorado w Boulder czy prof. Dave Goulson z Uniwersytetu w Sussex. Do listu dołączyli także profesorowie z Polski.

Naukowy argument przeciwko klatkom jest jasny – europejskie zwierzęta hodowlane prowadzą nędzne życie na ograniczonej przestrzeni. Wielu z nich odmawia się ważnych i podstawowych naturalnych zachowań i tego, co sprawia, że warto żyć - czytamy w liście. Jak informują naukowcy, istnieją znacznie lepsze sposoby hodowli, które pozwalają znacznie ograniczyć cierpienie zwierząt, jak i zmniejszyć koszty całej operacji.

Polska w obliczu zmian

Choć, jak już wyżej wspomnieliśmy, prywatne podmioty mają w planach liczne modyfikacje, polscy oficjele niczego jeszcze nie ogłosili. Według Małgorzaty Szadowskiej, z Komitetu "Koniec epoki klatkowej", Polacy mają obecnie doskonałą sposobność, aby zacząć wprowadzać zmiany.

Jak sama wskazuje, robią to już Niemcy oraz Słowacja. Niestety, działaczka w rozmowie z portalem money.pl wyjawiła, że według jej informacji, w planach Wspólnej Polityki Rolnej dla Polski nie zawarto wygaszania chowu klatkowego. A co wy myślicie o czekających nas zmianach? Dajcie nam znać na Facebooku w komentarzach.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

źródło: businessinsider.com.pl; money.pl; agronews.com.pl; eska.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł