Lubię tatara na ostro. Ten „transylwański” robi u mnie furorę
Tatar to klasyk, ale też danie, które nie wybacza bylejakości - bo tu nic się nie „dopiecze” ani nie „dogotuje”. Dlatego przy gotowym tatarze ze sklepu i przy domowej wersji zawsze wraca jedno pytanie: czy to na pewno bezpieczne?
W dodatku coraz częściej pojawiają się warianty o intrygujących nazwach, jak „tatar transylwański” - brzmi egzotycznie, a w praktyce chodzi o konkretny zestaw dodatków i mocniejszy charakter.
- Czy gotowy tatar ze sklepu jest bezpieczny - na co patrzeć przed zakupem
- Tatar transylwański - co oznacza ta nazwa i czym różni się od klasyka
- Przepis na tatar transylwański - składniki i wykonanie krok po kroku
Czy gotowy tatar ze sklepu jest bezpieczny - na co patrzeć przed zakupem
Gotowy tatar (z lad chłodniczych) bywa wygodny, ale nie jest „z definicji” bezpieczniejszy niż domowy. To wciąż surowe, rozdrobnione mięso - a rozdrobnienie zwiększa powierzchnię kontaktu i ułatwia „rozprowadzenie” drobnoustrojów w całej porcji. Dlatego kluczowe są: nieprzerwany łańcuch chłodniczy, data przydatności i to, czy opakowanie nie jest uszkodzone.
Gotowiec ma sens tylko wtedy, gdy trzymasz się żelaznej zasady: kupujesz dobrze schłodzony produkt i jesz go od razu po otwarciu - bez „przetrzymania” na później. W sklepie wybieraj opakowanie, które jest wyraźnie zimne, szczelne i nieuszkodzone, a w drodze do domu trzymaj je oddzielnie od pieczywa, sałat i innych rzeczy gotowych do jedzenia - chodzi o uniknięcie przeniesienia bakterii na inne produkty. W domu od razu do lodówki i najlepiej najszybciej na talerz.
Jeśli chcesz mieć dodatkową „kontrolę” przed zakupem, sprawdź na stronie GIS bieżące ostrzeżenia publiczne dotyczące żywności - tam trafiają aktualne komunikaty, gdy coś jest wycofywane.
Tatar transylwański - co oznacza ta nazwa i czym różni się od klasyka
„Tatar transylwański” brzmi jak przepis z bardzo konkretnego regionu, ale w praktyce to raczej nazwa umowna - trudno znaleźć jedną, powszechnie przyjętą definicję. Najczęściej chodzi o tatara podanego w stylu bardziej pikantnym: z ostrymi, marynowanymi dodatkami i prostym doprawieniem solą oraz pieprzem.
Jeśli lubisz ostrzejszy charakter, do takiego tatara świetnie pasują marynowane papryczki chili (takie jak w przepisie), a także odrobina tartego chrzanu albo kilka kropel ostrego sosu (np. na bazie chili). Dla „dymnego” pazura możesz dorzucić szczyptę wędzonej papryki
Przepis na tatar transylwański - składniki i wykonanie krok po kroku
Ten tatar smakuje najlepiej, gdy wszystko jest zimne i świeże - a praca idzie sprawnie, bez zbędnego „stania na blacie”. Mięso siekaj tuż przed podaniem i trzymaj je w lodówce do ostatniej chwili - chłód spowalnia namnażanie bakterii w produktach mielonych i siekanych.
Pamiętaj też o żółtku: surowe jaja mogą być źródłem salmonelli, więc wybieraj tylko czyste, nieuszkodzone sztuki, przechowywane w chłodzie, i myj ręce oraz deskę po kontakcie ze skorupką. Dodatki (cebula, ogórek, papryka) krój osobnym nożem albo chociaż na czystej desce. Jeśli masz w domu małe dzieci, seniorów, osoby w ciąży lub z obniżoną odpornością - to danie nie jest dla nich.
Składniki:
- 300 g mięsa ze źrebaka
- 1 żółtko
- 1/2 cebuli
- 1 ogórek konserwowy
- 1-2 papryki ostre marynowane
- sól, pieprz
Wykonanie:
Mięso umyć, osuszyć, drobno posiekać. Paprykę, ogórek, cebulę pokroić w drobną kostkę. Z mięsa uformować kulkę z wgłębieniem. Do wgłębienie dodać żółtko kurze. Obok mięsa układać małe kupki z cebuli, papryki, ogórka. Osobno podawać sól i pieprz.