Tak oszukują Polaków na jajkach w marketach. Unikniesz rozczarowań, jeśli sprawdzisz kod
Oszustwo na jajkach wygląda banalnie – ktoś otwiera niezabezpieczone opakowanie droższych jaj (np. „eko” albo z wolnego wybiegu) i podmienia je na tańsze sztuki z innego kartonu. Ty widzisz „lepszą” etykietę i cenę, a w środku mogą leżeć jajka z innym kodem na skorupce i inną klasą chowu. Najprostsza zasada, która ratuje portfel – otwórz karton, porównaj zawartość i sprawdź pierwszą cyfrę na skorupce jeszcze przy półce.
Oszustwo na jajkach zaczyna się od kartonu – otwierasz i w 5 sekund widzisz, czy coś się „nie zgadza”
Najczęstszy scenariusz jest prosty – opakowania z wyższej półki bywają nieofoliowane, więc łatwo je otworzyć i podmienić zawartość. Dlatego przed zakupem zrób szybki „test spójności”: czy jajka są podobnej wielkości, mają zbliżony kolor skorupki i czy oznaczenia na jajkach pasują do tego, co obiecuje etykieta.
Zwróć uwagę na stempel – jeśli część jaj ma kod, a część nie, albo cyfry na skorupkach się „mieszają”, to sygnał alarmowy. I pamiętaj – w UE opakowania z jajami klasy A muszą mieć m.in. sposób chowu i datę minimalnej trwałości.
Zobacz też: Kawa „1+1 gratis” i mąka „2+2 gratis” – promocje w Biedronce 24 i 25 lutego mają jeden haczyk
Oznaczenia na jajkach: tu oszustwo na jajkach widać jak na dłoni – pierwsza cyfra mówi wszystko
Jeśli chcesz najprościej „rozbroić” oszustwo na jajkach, patrz na pierwszą cyfrę kodu na skorupce. To ona określa system chowu: 0 – ekologiczny, 1 – wolny wybieg, 2 – ściółkowy, 3 – klatkowy. Gdy karton krzyczy „eko” albo „wolny wybieg”, a na jajkach widzisz 2 lub 3 – coś się nie zgadza.
Dodatkowo na etykiecie spotkasz klasę jakości – w handlu detalicznym są jaja klasy A (świeże), które przed sprzedażą nie mogą być myte ani czyszczone. To ważne, bo podejrzanie „idealnie domyte” skorupki w domowych warunkach też powinny zapalić lampkę.
Zobacz też: Ostrzeżenie GIS o salmonelli na jajkach – ten kod zdradza wszystko. Sprawdź, zanim zrobisz jajecznicę
Oszustwo na jajkach to nie tylko kasa – eksperci przypominają o świeżości i bezpieczeństwie po zakupie
W praktyce problem nie kończy się na tym, że przepłacasz. Jajka to produkt wrażliwy – dlatego po zakupie liczy się przechowywanie i obróbka.
Po pierwsze, przechowuj w chłodzie – na opakowaniach jaj klasy A znajduje się wskazówka, by po zakupie trzymać je w warunkach chłodniczych. Po drugie, bezpieczeństwo w kuchni: amerykańska inspekcja USDA przypomina wprost, że jajka mogą zawierać Salmonellę, więc trzeba je „promptly refrigerated and thoroughly cooked” (szybko schładzać i dokładnie gotować/smażyć).
A jeśli zastanawiasz się nad datą – brytyjska FSA podaje, że jajka mogą być bezpieczne jeszcze krótko po dacie, jeśli są dobrze ugotowane.
Oznaczenia na jajkach: podsumowanie
Oszustwo na jajkach najłatwiej zatrzymać jednym nawykiem – zawsze otwieraj karton przed zakupem. Potem już tylko szybka checklista: stempel na skorupce (pierwsza cyfra), spójność rozmiaru i koloru, zgodność z opisem na opakowaniu. A w domu – chłodne przechowywanie i porządna obróbka termiczna, bo tu chodzi nie tylko o pieniądze, ale też o bezpieczeństwo na talerzu.