Zrób z kompostownikiem jeszcze dziś, przed mrozami. Kompost będzie bogaty w składniki odżywcze
Jesień to ostatni moment, żeby zająć się kompostownikiem, zanim przyjdą prawdziwe mrozy. Wielu działkowców o tym zapomina i wiosną zastaje zbitą, zamarzniętą masę zamiast próchnicy, którą mogliby już wsypać pod krzewy. Wystarczy kilka prostych kroków jesienią, żeby rozkład nie stanął w miejscu nawet przy ujemnych temperaturach.
Sam przez lata traktowałem kompostownik jako coś, co “samo sobie poradzi” przez zimę. I choć wiem, że mikroorganizmy pracują wolniej w chłodzie, okazało się, że bez odpowiedniego przygotowania potrafią całkowicie zawiesić aktywność już przy pierwszych przymrozkach. Dopiero zmiana kilku nawyków jesienią sprawiła, że na wiosnę miałem gotowy, sypki kompost zamiast lodowej bryły.
Ociepl kompostownik, zanim zrobi się naprawdę zimno
Największym wrogiem kompostu zimą nie jest sam mróz, tylko wiatr i wilgoć, które wychładzają pryzmę od zewnątrz. Warto obłożyć boki kompostownika słomą, liśćmi lub starymi workami jutowymi - taka warstwa działa jak koc i ogranicza ucieczkę ciepła generowanego przez mikroorganizmy wewnątrz.
Góra pryzmy też potrzebuje ochrony. Przykrycie z plandeki lub grubej warstwy liści (ok. 15-20 cm) zapobiega zamarzaniu wierzchniej warstwy i jednocześnie chroni przed nadmiarem wody z deszczu czy topniejącego śniegu, która wypłukuje składniki odżywcze.
Zobacz też: Lidl wyprzedaje 50 procent taniej, czas tylko do jutra. Kupiłam 3 kg i zrobiłam genialne przetwory

Dobierz proporcje, zanim zakryjesz kompost
Jesień to idealny moment, żeby wyrównać proporcje między materiałem “zielonym” a “brązowym”. Opadłe liście, słoma i rozdrobnione gałęzie dostarczają węgla i jednocześnie napowietrzają pryzmę, co ma znaczenie, gdy niska temperatura i tak spowalnia procesy rozkładu.
Resztki kuchenne, fusy czy obierki wciąż można dorzucać, ale najlepiej zachować proporcję mniej więcej 2:1 na korzyść materiału brązowego. Zbyt dużo wilgotnych odpadków zbija się w śliską, beztlenową masę, która zimą gnije zamiast kompostować się prawidłowo.
Czego nie wrzucaj do kompostu przed zimą
Mięsa, nabiału i tłuszczów nie dodawaj nigdy, ale zimą ten błąd mści się szczególnie mocno - niska temperatura spowalnia rozkład, więc taki odpadek może leżeć w pryzmie miesiącami, przyciągając gryzonie szukające schronienia na zimę.
Unikaj też chorych liści i roślin porażonych grzybami. Latem wysoka temperatura wewnątrz kompostownika potrafi zniszczyć część patogenów, zimą proces ten praktycznie nie zachodzi, więc zarazki przetrwają do wiosny i trafią prosto na grządki razem z gotowym kompostem.
Zobacz też: Na obiad zrobiłam węgierskie naleśniki. Ten farsz i sos to mistrzostwo świata

Sprawdzaj kompost nawet podczas mrozów
Raz na 2-3 tygodnie warto zajrzeć pod przykrycie i sprawdzić, czy pryzma nie jest przemarznięta na wylot. Lekkie przerzucenie widłami w cieplejszy dzień napowietrza wnętrze i pomaga utrzymać choćby minimalną aktywność bakterii.
Jeśli zauważysz, że kompost jest zbyt suchy, dolej odrobinę wody - zupełnie zamarznięta i przesuszona pryzma budzi się wiosną znacznie wolniej niż ta, która przez całą zimę zachowała lekką wilgotność.
Zadbany jesienią kompostownik odwdzięczy się już w marcu czy kwietniu - gotową, ciemną próchnicą, którą od razu można wsypać pod pierwsze wiosenne nasadzenia.