Kup za 2 zł i dodaj do rosołu. Tak robiono to w PRL-u, smak nie do pobicia
W polskiej kuchni jest składnik, który kiedyś nikogo nie dziwił, a dziś wielu omija go wzrokiem przy ladzie. A szkoda - bo potrafi zrobić ogromną różnicę w smaku domowych wywarów i w tym, jak „pracuje” zupa po schłodzeniu. Jeśli lubisz gotować oszczędnie, konkretnie i w duchu „nic się nie marnuje”, to ten temat może cię zaskoczyć.
Kurze łapki - dlaczego zniknęły ze stołów, a dziś wracają
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kurze łapki były w wielu domach czymś zupełnie normalnym - trafiały do garnka, bo nic się nie marnowało, a rosół miał być esencjonalny. Z czasem kurze łapki zaczęły znikać ze stołów: uznano je za mało atrakcyjne i kłopotliwe w obróbce, a moda na lżejszą kuchnię wypchnęła długo gotowane wywary na bok.
Dziś trend się odwraca - wracamy do prostych składników i domowych bulionów, bo dają smak i porządny „body” zupy. W praktyce to też jeden z tańszych elementów drobiu, który potrafi zrobić różnicę w garnku.
Zobacz też: Rosół według przepisu Ani Pastuszki - Smakosze.pl

Kurze łapki - co w nich jest i dlaczego bulion robi się „żelowy”
Co mają w sobie kurze łapki? Przede wszystkim dużo tkanki łącznej - stąd sporo kolagenu, który podczas gotowania przechodzi do wywaru w formie żelatyny. W łapkach są też związki obecne w chrząstkach, m.in. glukozamina i chondroityna, a do tego aminokwasy oraz witaminy z grupy B i minerały (np. wapń, magnez, cynk).
Warto jednak trzymać się zdrowego rozsądku - kurze łapki nie są „lekiem na stawy”, ale mogą być sensownym elementem diety, jeśli lubisz domowe buliony. Najczęściej zauważysz to nie w wynikach badań, tylko na talerzu - zupa jest bardziej treściwa, a galaretka tężeje bez dosypywania żelatyny.
Zobacz też: Prosty przepis na rosół kolagenowy - Smakosze.pl

Kurze łapki - jak je wykorzystuje świat (i jak podejść do nich bez uprzedzeń)
Jeśli hasło kurze łapki brzmi dla ciebie „egzotycznie”, to warto wiedzieć, że w wielu kuchniach świata to klasyk. W Azji często podaje się je jako przekąskę lub dodatek do zup - długo duszone, w aromatycznych sosach, aż robią się miękkie i kleiste. Dla początkujących najłagodniejszą drogą są jednak kurze łapki w bulionie - oddają smak i żelatynę, a same nie muszą lądować na talerzu.
A gdy masz ochotę na coś „bardziej” - dorzuć imbir, czosnek, chili i sos sojowy, a dostaniesz bazę do zup w stylu ramen. To składnik, który świetnie wpisuje się też w gotowanie zero waste.
Zobacz też: Japoński ramen - najlepszy przepis - Smakosze.pl

Kurze łapki - jak przygotować kurze łapki w domu
Jak przygotować kurze łapki w domu? Zacznij od obejrzenia ich w sklepie - wybieraj świeże, jasne, bez przebarwień. W domu odetnij pazurki nożyczkami kuchennymi, a łapki krótko zblanszuj (ok. 1 min) i opłucz - łatwiej usuniesz resztki naskórka. Potem wrzuć je do garnka z zimną wodą, dodaj włoszczyznę, liść laurowy i ziele angielskie, zagotuj i gotuj na minimalnym ogniu 3-4 godziny, aż wywar będzie gęsty.
Dbaj o higienę - nie myj surowego drobiu pod kranem, a dania z drobiu doprowadzaj do bezpiecznej temperatury (minimum 74°C / 165°F). Na koniec przecedź, dopraw i schłódź - jeśli po nocy w lodówce zamieni się w galaretkę, wszystko poszło dobrze. Taki wywar możesz też zamrozić w porcjach.
Zobacz też: Drobiowa galaretka z groszkiem - Smakosze.pl
Kurze łapki to jeden z tych składników, które wracają nie dlatego, że są modne, tylko dlatego, że działają w kuchni - robią esencjonalny wywar, dają naturalną żelatynę i pomagają gotować oszczędnie. Jeśli chcesz zacząć bez „szoku”, zacznij od rosołu lub bulionu - a dopiero potem testuj wersje inspirowane kuchniami świata.