Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Smakosze.pl > Przepisy > Nie z kurczaka i nie z samego mięsa. Taki kolagenowy rosół wychodzi najbardziej aromatyczny
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 12.03.2026 14:33

Nie z kurczaka i nie z samego mięsa. Taki kolagenowy rosół wychodzi najbardziej aromatyczny

Nie z kurczaka i nie z samego mięsa. Taki kolagenowy rosół wychodzi najbardziej aromatyczny
Shutterstock

Nie każdy kolagenowy rosół daje ten sam efekt - klucz tkwi nie tylko w czasie gotowania, ale przede wszystkim w rodzaju kości. Jeśli zależy ci na wywarze, który ma głęboki smak, ciemniejszy kolor i po wystudzeniu robi się wyraźnie gęstszy, postaw na wołowe kości szpikowe i piecz je razem z warzywami przed gotowaniem. To właśnie z takich składników powstaje bulion, który jest esencjonalny, aromatyczny i ma naturalnie bardziej „treściwą” konsystencję.

Kolagenowy rosół - te kości dają najlepszy smak i najlepszą konsystencję

Jeśli marzy ci się naprawdę udany kolagenowy rosół, zacznij od właściwej bazy. 

Najlepiej sprawdzają się wołowe kości szpikowe, czyli długie kości rurkowe wypełnione szpikiem. To one budują mocny, mięsny aromat i sprawiają, że wywar po schłodzeniu staje się bardziej zwarty. 

Drobne elementy drobiowe, takie jak szyjki czy łapki, mogą być dodatkiem, ale to właśnie kości szpikowe robią tu największą różnicę. Im lepsza baza, tym pełniejszy smak w garnku i na talerzu.

Czytaj też: Idealny rosół tylko z takiego mięsa. Szef kuchni wyjaśnia

Kolagenowy rosół - pieczenie kości i warzyw to krok, którego nie warto pomijać

Drugi sekret, dzięki któremu kolagenowy rosół wychodzi tak wyrazisty, to wcześniejsze pieczenie składników. 

W tej wersji do piekarnika trafiają kości, marchew, pietruszka, seler, por i cebule - pieczone przez godzinę w 200 stopniach. Dopiero potem wszystko ląduje w dużym garnku razem z płynem z blachy. To prosty trik, ale właśnie on daje bulionowi ciemniejszy kolor, mocniejszy aromat i bardziej „niedzielny”, głęboki smak. Taki wywar smakuje bogaciej już od pierwszej łyżki.

Lista składników: 

Składniki:

  • 3 kg wołowych kości szpikowych
  • 1 por
  • 3-4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1/2 selera
  • 1 duży pęczek natki pietruszki
  • 2 cebule
  • 3 liście laurowe
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • 5 ziaren pieprzu
  • sól do smaku
  • woda - tyle, by dokładnie przykryć składniki

Jak zrobić rosół kolagenowy krok po kroku:

  1. Kości szpikowe podziel na mniejsze kawałki, jeśli są duże i grube. Rozłóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  2. Obok kości ułóż warzywa - pora, marchew, pietruszkę, selera i cebule. Cebuli nie obieraj, wystarczy ją przekroić lub włożyć w łupinie.
  3. Wstaw blachę do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i piecz wszystko przez około 1 godzinę. Ten etap wyciąga ze składników więcej smaku i daje ciemniejszy, bardziej wyrazisty wywar.
  4. Upieczone kości i warzywa przełóż do dużego garnka. Wlej także cały płyn, który zebrał się na blasze.
  5. Zalej składniki wodą tak, aby były całkowicie przykryte. Dodaj liście laurowe, ziele angielskie i pieprz.
  6. Gotuj pod przykryciem na bardzo małym ogniu przez minimum 4 godziny, a najlepiej około 6 godzin. Pod koniec dodaj natkę pietruszki.
  7. Po ugotowaniu wyjmij kości i warzywa, a bulion dokładnie przecedź.
  8. Ze środka kości wybierz łyżeczką szpik, zblenduj go i wmieszaj z powrotem do wywaru. Dzięki temu rosół będzie jeszcze bardziej treściwy i aksamitny.
  9. Na końcu dopraw całość solą do smaku. Taki rosół możesz podać od razu, schłodzić albo poporcjować i zamrozić.

Czytaj też: Dodaj jedną łyżkę do niedzielnego rosołu. Twoja rodzina będzie zachwycona, smak jak u mamy

Kolagenowy rosół - jak gotować, żeby po schłodzeniu był niemal jak galareta

Dobry kolagenowy rosół nie lubi pośpiechu. Po przełożeniu upieczonych składników do garnka trzeba zalać je wodą, dodać liście laurowe, ziele angielskie i pieprz, a następnie gotować na małym ogniu co najmniej 4 godziny, choć najlepszy efekt daje około 6 godzin. Pod koniec warto dorzucić natkę pietruszki, a po przecedzeniu wyjąć z kości szpik, zblendować go i wmieszać z powrotem do wywaru. To właśnie wtedy bulion staje się bardziej aksamitny i po wystudzeniu może tężeć, bo podczas długiego gotowania z tkanek łącznych powstaje żelatyna, czyli przetworzona forma kolagenu.

Do takiego wywaru możesz użyć także Instant Pota lub innego multicookera z funkcją gotowania pod ciśnieniem. Po 45 minutach na High Pressure da się uzyskać esencjonalny, żelujący wywar, bo ciśnienie przyspiesza rozkład tkanki łącznej i przechodzenie kolagenu w żelatynę, ale przy kościach wołowych pełniejszy efekt zwykle daje dłuższy czas gotowania.

Trzeba też uważać z ilością kości szpikowych - jeśli włożysz ich za dużo i zalejesz zbyt małą ilością wody, wywar może wyjść zbyt tłusty i ciężki, dlatego najlepiej, by woda tylko przykrywała kości, a po schłodzeniu nadmiar tłuszczu można łatwo zebrać z wierzchu.

Czytaj też: Galaretka z mięsa po rosole

Kolagenowy rosół - podsumowanie

Ten kolagenowy rosół nie jest zwykłym, lekkim wywarem do makaronu. To bulion o zdecydowanym smaku, przygotowany na 3 kg wołowych kości szpikowych, z dodatkiem pora, 3-4 marchewek, 2 pietruszek, połowy selera, dużego pęczka natki, 2 cebul, 3 liści laurowych, 3 kulek ziela angielskiego i 5 ziaren pieprzu. 

Jeśli zależy ci na rosole, który naprawdę ma „moc”, warto trzymać się właśnie tej bazy i dać mu czas. Wtedy odwdzięcza się smakiem, aromatem i konsystencją, którą czuć od razu po pierwszej łyżce.

Wybór Redakcji