Zamówienie mięsa w Dino to opcja, o której wiele osób nadal nie ma pojęcia, a może się naprawdę opłacić przy większych zakupach. W praktyce chodzi o możliwość zamówienia konkretnego kawałka mięsa z wyprzedzeniem i odebrania go później w sklepie - według informacji dostępnych na stronach Dino markety realizują indywidualne zamówienia na mięso, a w opisywanym przypadku czas oczekiwania miał wynosić do 48 godzin. Przykład, który szczególnie przyciągnął uwagę, dotyczył 7-kilogramowego płata boczku za 69,99 zł, czyli po 9,99 zł za kilogram.
Zwolnienie w Dino znów rozgrzało emocje wokół warunków pracy w sklepach spożywczych. Kierowniczka placówki w Sochaczewie, która wcześniej nagłaśniała problem bardzo niskiej temperatury w sklepie, straciła pracę 13 marca i zapowiada walkę w sądzie. To nie jest tylko kolejna historia z rynku pracy - dla klientów to także ważny sygnał, że warunki pracy w Dino i innych sieciach mają realny wpływ na codzienne zakupy, dostępność produktów i komfort osób, które odpowiadają za towar trafiający na nasze stoły.
Na początku marca 2026 ten dobrze znany deser został zauważony w sklepach Dino - w pojedynczych sztukach, przy pieczywie, dokładnie tam, gdzie wielu Polaków najmniej spodziewa się znaleźć smak dzieciństwa. To prosty słodycz z waflem, pianką i czekoladową polewą, ale dla wielu osób wciąż działa jak kulinarny wehikuł czasu - zwłaszcza jeśli pamiętają PRL albo szkolne sklepiki z lat 90. Ciepłe lody znów zwracają uwagę klientów i nie chodzi tu wyłącznie o sentyment.
Największa polska sieć sklepów w Polsce nie jest już kojarzona z Dino - po 2025 roku to Lewiatan wysunął się na prowadzenie pod względem liczby placówek. Sieć zakończyła rok z 3286 sklepami, podczas gdy Dino miało ich 3033, więc różnica wynosi już ponad 250 lokalizacji. Dla klientów to nie tylko zmiana w rankingu - to także sygnał, że codzienne zakupy spożywcze coraz mocniej opierają się na bliskich, osiedlowych formatach, szybkich zakupach i ofercie dopasowanej do lokalnych potrzeb.
Promocje w Dino ruszyły w środę 4 marca 2026 i od rana pojawiły się akcje typu „1+1 gratis”, „2+1 gratis”, „2+2 gratis” oraz „3+3 gratis”. Najgłośniejsza dla łasuchów to „1+1 gratis” na bombonierki Lindt Lindor 200 g – dwie sztuki wychodzą łącznie za 34,99 zł, czyli tyle, ile zwykle kosztuje jedna. Jeśli chcesz wyciągnąć z tych okazji coś więcej niż tylko „wrzucam do koszyka”, pokażę Ci, jak wykorzystać promocje w Dino do domowych deserów, śniadań i szybkich obiadów – bez marnowania jedzenia.
W Dino mam jeden typ słoiczków, które naprawdę lubię mieć w zapasie - Smarowidło Sądeckie z królikiem. To smak w stylu „na kanapkę” - konkretny, tradycyjny i wdzięczny do łączenia z chrupiącymi albo kwaśnymi dodatkami. W tym tekście testuję je w 5 podaniach - od klasyka na pieczywie po szybkie patenty, gdy chcesz coś zjeść bez stania w kuchni.
Dino to niewątpliwie konkurencja dla Lidla i Biedronki, a także dla Polo Marketu. Sieciówka jest w Polsce bardzo popularna, a za jej sukcesem stoją niskie ceny i całkiem ciekawa oferta produktów. A czy wiadomo, skąd one pochodzą? Wiadomo już, skąd pochodzi mięso obecne na dziale mięsnym w Dino.
Promocje w Dino na 20-21.02 to szybka, dwudniowa okazja, żeby uzupełnić domowe zapasy rzeczy, które schodzą najczęściej - kawa, słodkie „do kawy” i przekąski na wieczór. W gazetce widać kilka mocnych cen, w tym wafelki po 1,75 zł/szt. (przy zakupie większej liczby) oraz tańszą kawę w popularnych wariantach. Jeśli chcesz z tego realnie skorzystać, klucz jest prosty - zaplanuj, co zużyjesz w tydzień-dwa, zamiast brać „bo taniej”, a koszyk wyjdzie i rozsądnie, i smacznie.
W aktualnej gazetce Dino (nr 08/2026, 18-24 lutego) uwagę przyciąga popularny produkt za 1,65 zł – woda Żywiec Zdrój 1,5 l (przy zakupie 12 sztuk). To jednak dopiero początek, bo hity cenowe w Dino obejmują też kawę, ser i szybkie opcje „na obiad”, często z warunkami typu „przy zakupie 2 sztuk”. Poniżej znajdziesz TOP 5 promocji, na których oszczędzasz najwięcej oraz podział na zakupy na zapas i do obiadu/na szybko.
W Dino pojawiła się oferta, obok której trudno przejść obojętnie - zwłaszcza jeśli lubisz mieć w zamrażarce coś „na szybko”. Sieć uruchomiła wyprzedaż popularnego produktu w cenie, która wygląda jak błąd w systemie, ale działa realnie w sklepach. Najważniejsze - nie ma tu żadnych haczyków typu aplikacja czy kupony, a o wszystkim decyduje dostępność na półce.
Od środy 11 lutego 2026 startuje w sklepach Dino nowa fala okazji z gratisami - w tym głośna promocja 3+2 gratis w Dino, która pozwala realnie uzupełnić domowe zapasy bez przepłacania.W gazetce pojawiają się też inne mechaniki typu „1+1 gratis”, „2+1 gratis” czy „8+2 gratis”, więc da się zrobić zakupy pod kuchnię i spiżarnię dużo sprytniej niż zwykle.
Tłusty czwartek wypada w tym roku 12 lutego 2026 – i jak zwykle sklepy ruszają z ofertami na słodkości. W Dino pojawiła się promocja na pączki w Dino, oparta głównie o zasadę „taniej przy zakupie kilku sztuk” – dzięki temu da się skompletować naprawdę duże zapasy na rodzinne (albo biurowe) świętowanie. Jeśli polujesz na konkretne nadzienia i chcesz wydać mniej, warto wiedzieć, jak działa limit i które smaki są w obniżkach.
W Dino pojawiła się promocja, która może zainteresować każdego, kto lubi mieć pod ręką coś słodkiego „na szybko” – do kawy, do filmu albo na moment, kiedy dopada ochota na chrupiącą przekąskę. Teraz to 3,29 zł za opakowanie, podczas gdy wcześniej widniała kwota 6,59 zł. Jeśli polujesz na okazje i chcesz kupować sprytnie, podpowiadamy, jak wykorzystać tę ofertę najlepiej i na co zerknąć, zanim wrzucisz produkt do koszyka.
Jeśli robisz zakupy z myślą o domowym gotowaniu, promocja na jajka w Dino może być fajnym pretekstem, żeby uzupełnić zapasy i od razu ogarnąć kilka prostych posiłków na 2-3 dni. Warto podejść do tego sprytnie – kupić z głową, dobrze przechować i od razu zaplanować dania, żeby nic się nie zmarnowało.
Jeśli uzupełniasz domową spiżarnię “na spokojnie”, to ta oferta może ci się przydać – w Dino od 4 lutego 2026 ruszyła akcja „6+6 gratis”, która pozwala zrobić zapas produktów w praktyce za połowę ceny.
Mięso z sieci sklepów Dino zyskuje coraz większe uznanie Polaków. Dlaczego? Otóż sieć sklepów stawia na jakość i jednego, sprawdzonego producenta. Wszystkie rodzaje mięsa pochodzą z zakładu Agro-Rydzyna - nawet te, które są prezentowane na tradycyjnych stoiskach mięsnych. Te akurat są dużym atutem w sklepach Dino, bowiem pozwalają one klientom na wybór dokładnie takiego produktu i porcji, jakiej potrzebują – z pomocą fachowego personelu.
Samodzielne przygotowanie kapusty zasmażanej to proces wymagający czasu i precyzji, co sprawia, że coraz częściej poszukujemy gotowych rozwiązań na sklepowych półkach. Wśród dostępnych przetworów szczególną uwagę przykuwa propozycja marki Unamel, która obiecuje tradycyjny smak zamknięty w słoiku. Sprawdzamy, czy ten konkretny produkt z marketów Dino rzeczywiście zasługuje na miano kulinarnego odkrycia i czy jest w stanie sprostać oczekiwaniom miłośników domowej kuchni.
Kto choć raz stał przy lodówce z mięsem, ten zna ten moment: bierzesz paczkę, szybko zerkasz na cenę, a w głowie pojawia się pytanie: „To jest polskie czy z importu?”. W internecie co chwilę wracają sensacyjne hasła typu „wyszło na jaw, skąd pochodzi mięso sprzedawane w Dino/Lidlu/Biedronce”. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak tajemnica, ale w praktyce najczęściej chodzi o coś dużo bardziej przyziemnego - czytanie etykiet i rozróżnienie, co jest informacją obowiązkową, a co tylko marketingiem. Czy pochodzenie mięsa w sklepie jest „tajne”? Co dokładnie musi być na etykiecie„Produkt Polski” vs pochodzenie - skąd biorą się afery i nieporozumieniaOwalny znak „PL…WE” - co mówi o zakładzie, a czego nie mówi o zwierzęciuJak sprawdzić mięso w 10 sekund - prosta instrukcja zakupowa (Dino, Lidl, Biedronka)
W świątecznej ofercie Dino znajdziemy wypieki i przetwory tańsze niż paczka ozdób choinkowych. Sieć kusi rabatami sięgającymi nawet jednej trzeciej ceny - wystarczy wziąć odpowiednią liczbę sztuk. Sprawdziliśmy najciekawsze promocje i warunki, jakie trzeba spełnić, by rzeczywiście zaoszczędzić.Budyń Delecta lub Gellwe za 0,99 zł.Mąka tortowa Babcia Hania (1,1 kg) w promocji 2 + 1 gratis.Olej rzepakowy Złote Łany (1 l) za 4,99 zł.Biały cukier (1 kg) za 2,39 zł przy zakupie 2 opakowańGalaretki Winiary po 2,19 zł przy czterech smakachPowidła śliwkowe Anna za 6,29 zł.
Trzecia niedziela września nie jest handlowa – galerie i dyskonty pozostają dziś zamknięte. Nie oznacza to jednak, że zostaniesz bez pieczywa czy mleka. Ustawa o zakazie handlu zostawia kilka furtek, z których chętnie korzystają zarówno przedsiębiorcy, jak i klienci. Sprawdź, gdzie zrobisz szybkie zakupy jeszcze dziś.21 września 2025 r. nie jest niedzielą handlową – duże sieci Biedronka, Lidl i centra handlowe są zamknięte.Czynne będą małe sklepy prowadzone przez właścicieli oraz franczyzowe punkty Żabki i Carrefour Express.Bez ograniczeń działają stacje benzynowe, cukiernie, kwiaciarnie, lokale gastronomiczne i sklepy internetowe z dowozem tego samego dnia.Najbliższa niedziela handlowa wypada dopiero 7 grudnia – w całym 2025 roku zaplanowano tylko osiem takich dni.
Katarzyna Bosacka – znana jako „pogromczyni etykiet” – w najnowszym live’ie na swoim kanale EkoBosacka oceniła skład produktów mięsnych z sieci Dino. Po analizie etykiety dziennikarka była zaskoczona, bo w kiełbasie znajdowało się aż 17 g białka – jak mówiła – to dobry znak, zwłaszcza że produkt nie kosztował wiele. A jak wypadły inne produkty z tej sieci?
W czasach, gdy ceny podstawowych produktów spożywczych rosną niemal z miesiąca na miesiąc, taka oferta wydaje się wręcz nieprawdopodobna. Klienci przecierają oczy ze zdumienia, a wielu z nich już szykuje miejsce w domowych spiżarniach i piwnicach na zapasy. Najnowsza gazetka Dino, obowiązująca od 13 do 19 sierpnia 2025 roku, pokazuje, że taniej naprawdę się już nie da, a to dopiero początek długiej listy okazji.
Katarzyna Bosacka, znana z obnażania „pułapek” w codziennych zakupach, w najnowszym materiale wideo przyjrzała się pieczywu z sieci Dino. Czy tani chleb z popularnego dyskontu rzeczywiście jest tak prosty i naturalny, jak sugeruje reklama?
W Dino trwa cenowy sprint: jeszcze nigdy ulubione przekąski i podstawowe zapasy nie znikały z półek tak szybko, bo za jedną monetę 1-złotową kupisz dziś tyle, ile zwykle kosztuje cię pół porannej kawy na mieście. Jeśli planujesz większe zakupy, lepiej zapnij pasy—ten tydzień zapowiada się na rekordowy pod względem okazji i… prędkości z jaką znikają.
Niedziela 10 sierpnia 2025 r. nie jest niedzielą handlową. Duże sklepy i galerie będą zamknięte, ale przepisy przewidują szereg wyjątków. W tym dniu można załatwić drobne zakupy, zatankować, wykupić leki czy napić się kawy „po drodze”.
W upalny dzień wejście do klimatyzowanego sklepu przypomina wizytę w oazie: ciało się rozluźnia, oddech zwalnia, a mózg sygnalizuje – jesteś bezpieczny. Ten moment ulgi to jednak nie tylko wyraz troski o klienta. Chłodniejsze powietrze to przemyślany chwyt strategii sprzedażowej – o dziwo, wpływa na tempo podejmowania decyzji i liczbę produktów, które trafiają do koszyka.
Decyzja o wprowadzeniu kilka lat temu zakazu handlu w niedzielę podzieliła Polaków. Jedni to popierają, a inni nie. Niestety trzeba się z tym pogodzić i to zaakceptować. Kiedy możemy spodziewać się kolejnej niedzieli handlowej? Okazuje się, że już niedługo.
Sklepów Dino powstało już mnóstwo i cały czas pojawiają się nowe. Najczęściej na przedmieściach dużych miast lub w mniejszych miejscowościach. Okazuje się jednak, że trwają prace nad budową marketu w Wilanowie, czyli w prestiżowej dzielnicy Warszawy. Nie wszystkim się to podoba.