To polskie smarowidło z Dino zawsze kupuję na zapas. Używam na 5 sposobów
W Dino mam jeden typ słoiczków, które naprawdę lubię mieć w zapasie - Smarowidło Sądeckie z królikiem. To smak w stylu „na kanapkę” - konkretny, tradycyjny i wdzięczny do łączenia z chrupiącymi albo kwaśnymi dodatkami. W tym tekście testuję je w 5 podaniach - od klasyka na pieczywie po szybkie patenty, gdy chcesz coś zjeść bez stania w kuchni.
Smarowidło Sądeckie z królikiem - co to za produkt i skąd ten „góralski” smak?
Smarowidło Sądeckie z królikiem to mięsne smarowidło w słoiku od zakładów Szubryt z Beskidu Sądeckiego - w smaku jest tradycyjne, „kanapkowe” i wyraźne. Producent podkreśla swoje korzenie hasłem „smak góralskiej tradycji”, co dobrze oddaje charakter tego typu wyrobów: mają być sycące i proste do podania, bez kombinowania.
Najważniejsza informacja dla kupujących jest jednak praktyczna - Smarowidło Sądeckie z królikiem kupisz w Dino, cena: 11,99 zł za słoik.
Smarowidło Sądeckie z królikiem w praktyce - 5 podać, żeby nie skończyło się na jednej nudnej kanapce
Najprościej: Smarowidło Sądeckie z królikiem + pajda chrupiącego chleba + ogórek kiszony - kwaśność i chrupkość równoważą tłustość i „mięsność”. Ale to nie jedyna droga. Świetnie działa też z bagietką albo tostami, a jeśli chcesz zrobić z tego coś bardziej obiadowego - użyj smarowidła jako farszu do wytrawnych naleśników albo podaj z plackami ziemniaczanymi. Dorzuć marynowane grzybki, korniszony, a z warzyw na świeżo - rzodkiewkę albo plaster pomidora, bo odświeżają smak i „tną” ciężkość.
Klasyk na chlebie + kiszonka Pajda chrupiącego chleba, gruba warstwa smarowidła i ogórek kiszony albo kapusta kiszona - kwaśne przełamuje „mięsność”.
Na tostach z musztardą i cebulką Tosty, smarowidło, odrobina musztardy i kilka piórek czerwonej cebuli - wychodzi szybkie, wyraziste śniadanie.
W wersji „deska przekąsek” Smarowidło w miseczce + korniszony, marynowane grzybki, rzodkiewka i pieczywo (bagietka/krakersy) - idealne na wieczór zamiast kanapek.
Farsz do wytrawnych naleśników Cienkie naleśniki, smarowidło jako nadzienie, do tego ogórek konserwowy i trochę pieprzu - rolujesz i masz „kolację z niczego”.
Do placków ziemniaczanych zamiast sosu Placki na chrupko, na wierzch smarowidło i coś świeżego (np. plaster pomidora albo garść rukoli) - konkretnie i sycąco.
Smarowidło Sądeckie z królikiem a zdrowie - co mówią eksperci o tłuszczu, soli i „mięsnych słoiczkach”?
Jeśli Smarowidło Sądeckie z królikiem ma wejść do twojej rutyny, gra toczy się o proporcje. WHO przypomina, że w diecie warto ograniczać tłuszcze nasycone do maks. 10% energii i trzymać transy jak najniżej - a w praktyce oznacza to, że tłuste smarowidła lepiej traktować jako dodatek, nie bazę codziennych posiłków.
Druga rzecz to sól - WHO rekomenduje mniej niż 2000 mg sodu dziennie (ok. 5 g soli), a produkty „gotowe do jedzenia” potrafią ją szybko „dobić”, jeśli dokładamy jeszcze wędliny i sery. Wniosek? Smarowidło Sądeckie z królikiem najlepiej „zadziała” w menu, gdy połączysz je z warzywami, kiszonkami i pełnym ziarnem - i nie robisz z niego codziennego numeru 1.
Smarowidło Sądeckie z królikiem - podsumowanie
Smarowidło Sądeckie z królikiem z Dino to ciekawa opcja dla fanów tradycyjnych smaków - zwłaszcza gdy chcesz szybko zrobić syte śniadanie bez gotowania. Klucz to sposób podania: kiszonki, świeże warzywa i chrupkie pieczywo robią tu więcej niż „kolejna kromka”. A jeśli jesz takie produkty często, warto myśleć o nich jak o dodatku - i równoważyć tydzień lżejszymi źródłami białka oraz tłuszczu, zgodnie z zaleceniami ekspertów.