Czego w polskiej kuchni nie lubią cudzoziemcy?
stockfotocz, Getty Images; jeehyun, Getty Images

Jakich polskich potraw nie cierpią obcokrajowcy?

Kuchnia polska składa się z wielu kompleksowych smaków, które dla nas są zupełnie normalne. W przypadku obcokrajowców, którzy nie są tak przyzwyczajeni do kiszonek czy flaków, pewne potrawy są zwyczajnie nie do zjedzenia. Czego nie są w stanie zjeść ludzie spoza Polski?

Nasza kuchnia obfituje w potrawy, które nawet dla Polaków zdarzają się być zbyt trudne do przełknięcia. Tak jest, chociażby z wątróbką z cebulką, która choć wyjątkowo zdrowa, zdaje się być koszmarem dla wielu niejadków. Turyści zza granicy mogą mieć z nią jeszcze więcej kłopotów.

Ktoś, kto jest zupełnie nieprzyzwyczajony do danych smaków i aromatów, może nigdy ich nie polubić. Gusta tworzą się w bardzo młodym wieku i ciężko je, będąc w pełni dojrzałą osobą, zmienić na tyle, by ze smakiem zjeść znienawidzone przez siebie dania.

Co w kuchni polskiej nie pasuje obcokrajowcom?

Nasz kuchnia znana jest z wykorzystywania podrobów w taki sposób, aby móc stworzyć z nich pyszne i smaczne dania. Dlatego w każdym sklepie możemy kupić świeżą kaszankę, czy flaczki w słoikach. Niestety, te dania są tymi, które najbardziej przerażają cudzoziemców.

Spora grupa turystów nie jest także w stanie pojąć, dlaczego z takim zamiłowaniem zajadamy się kromkami chleba ze smalcem. Według nich taka przekąska jest szalenie niezdrowa i może prowadzić do rozwoju wielu groźnych chorób. Mimo to, my nie potrafimy oprzeć się pajdzie ze smalcem.

Czy wrócą godziny dla seniorów w sklepach?Czy wrócą godziny dla seniorów w sklepach?Czytaj dalej

Chcesz poznać więcej ciekawych wiadomości ze świata kulinariów? Sprawdź ten artykuł, w którym zdradzamy jak ugotować flaczki, aby nie było czuć z nich nieprzyjemnego zapachu. W tym tekście z kolei prezentujemy listę produktów, których pod żadnym pozorem nie wolno wrzucać do kuchennego zlewu.

Kiszonki i czernina są ciężkie do przełknięcia

Kiszone produkty spożywcze, takie jak kiszonki, czy dania, w stylu bigosu lub żurku - każdy z nich charakteryzuje się silnym kwaśnym smakiem. Ludzie spoza naszego kraju nie tolerują aż tak kwaśnego jedzenia i sądzą, że kiszonki czy skwaśniałe mleko są zepsute, przez co nie nadają się do jedzenia.

Największym problemem jest bez wątpienia czernina - zupa, którą nawet Polacy nie są w stanie zjeść. Jej główny składnik, czyli krew kury, królika lub kaczki, nadaje jej barwy i konsystencji. Niestety, gdy ludzie słyszą, że w ich zupie znajduje się krew, odmawiają dalszej konsumpcji.

Jakie przyzwyczajenia kulinarne dziwią turystów spoza Polski?

Praktycznie każdy, kto odwiedza Polskę, zaskoczony jest rozpoczynaniem każdego obiadu od zupy. Dla nas dwudaniowy obiad z deserem jest niedzielną tradycją, mimo to wiele obcokrajowców dziwi się takiej tradycji. W wielu zachodnich kulturach obiad składa się bowiem z jednego, dużego dania.

Do historii przeszły już żarty o trzymaniu przez nas w zamrażalnikach koperku w pudełku po lodach. Duża część ludzi dalej kultywuje takie przechowywanie, co zaskakuje podróżników. Można w końcu bez przeszkód kupić świeży koperek w sklepie. Próbując jednak ziemniaków obsypanych takim koperkiem, natychmiast zmieniają zdanie - w końcu tak podane zawsze smakują najlepiej.

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: genialne.pl; kukbuk.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Następny artykuł