Przyprawa Maggi to dla wielu osób skrót do „domowego smaku” - zwłaszcza w rosole i zupach. Problem w tym, że w praktyce często dokładamy nią głównie sól i wzmacniacze smaku (na etykiecie m.in. E621), a przy regularnym używaniu bardzo łatwo przebić dzienne limity sodu. WHO przypomina wprost, że dorośli powinni celować w mniej niż 2000 mg sodu dziennie (to ok. 5 g soli) - a przyprawy typu „płynna przyprawa do zup” potrafią dołożyć swoje, zanim jeszcze dosolisz garnek.
Rosół bywa przewidywalny – a jednak czasem brakuje mu tej „głębi”, przez którą każdy chce dokładkę. Wtedy wiele osób sięga po gotowe przyprawy w płynie, bo działają szybko i „robią smak”. Jest jednak prosty trik, który może zadziałać podobnie, a przy okazji daje dużo więcej kontroli nad tym, co ląduje w garnku – zwłaszcza jeśli chodzi o zamiennik Maggi do rosołu.