Wyszedł z Biedronki i zamarł na widok paragonu. Wyszło na jaw po fakcie, teraz apeluje do innych klientów
Wystarczyło jedno spojrzenie na paragon z Biedronki, żeby zrobiło się naprawdę ciekawie. Czytelnik po wyjściu ze sklepu wyjął telefon i… zobaczył coś, czego zwykle nikt nie szuka między pozycjami z zakupów. To sygnał, że czasem na końcu rachunku może kryć się dodatkowa okazja – i szkoda ją przegapić, zwłaszcza gdy liczymy domowy budżet na jedzenie.
Paragon z Biedronki i „papierologia” - da się to ogarnąć w telefonie
Jeśli irytują cię długie wydruki, paragon z Biedronki nie musi być już papierowym „szalem” do torebki. Sieć rozwija cyfrowe rozwiązania w ramach programu Moja Biedronka – m.in. e-paragon, czyli elektroniczne potwierdzenie zakupu dostępne po aktywacji w aplikacji lub na koncie klienta.
Pojawił się też kierunek, by ograniczać drukowanie kuponów i voucherów na papierze, przenosząc je do aplikacji. Dla domowego budżetu na jedzenie to ma sens – mniej papieru, łatwiejsze pilnowanie okazji i mniejsza szansa, że promocja „zginie” gdzieś między zakupami.
Paragon z Biedronki potrafi zaskoczyć - tu pojawiła się „oferta dla Ciebie”
W opisywanym przypadku paragon z Biedronki był dłuższy niż zwykle, bo poza standardowymi pozycjami pojawiła się dodatkowa informacja o promocji „szytej” pod konkretnego klienta. Chodziło o możliwość kupienia szamponu do włosów L’Oreal Elseve 400 ml w cenie 11,99 zł za sztukę.
Na wydruku zaznaczono też ważny warunek:
„Limit: 1 szt. na kartę Moja Biedronka"
- podkreślono. Taka dopiska może wyglądać niepozornie, ale realnie wpływa na to, co da się „wyrwać” taniej przy kolejnych zakupach.
Jak wykorzystać paragon z Biedronki - kluczowy jest kod i karta Moja Biedronka
Najważniejsze w tej historii jest to, że sama informacja na papierze nie wystarcza – trzeba jeszcze wykonać prosty krok, żeby promocja „zaskoczyła” przy kasie.
Na paragonie podano instrukcję:
„Aby skorzystać z oferty, zeskanuj kod z paragonu razem z kartą Moja Biedronka, dla której został wydrukowany"
- poinstruowano. Dodatkowo wskazano termin obowiązywania oferty – od 11 do 17 lutego (2026). W praktyce warto więc traktować paragon z Biedronki jak krótką wiadomość od sklepu – jeśli widzisz dopisek o kodzie i terminie, zrób zdjęcie lub zachowaj wydruk do następnej wizyty.
Morał jest prosty – zanim zgnieciesz i wyrzucisz paragon z Biedronki, poświęć mu 10 sekund. Szukaj dopisków o ofercie, limicie na kartę i terminie – bo czasem to właśnie tam pojawia się okazja na kolejny zakup. A jeśli wolisz mieć wszystko w telefonie, sprawdź ustawienia Moja Biedronka – dzięki cyfrowym opcjom łatwiej ogarnąć promocje bez zbierania papierów.