Stracisz zasiłek za zakupy na L4? Ministerstwo mówi jasno. Polacy nie wiedzą
Masz zwolnienie i zastanawiasz się, czy zakupy na L4 mogą skończyć się problemami? Najnowsze wyjaśnienia resortu pracy uspokajają - wyjście do sklepu po żywność albo do apteki mieści się w „zwykłych czynnościach dnia codziennego” i co do zasady nie powinno być podstawą do odebrania świadczeń. Jest jednak warunek: wszystko, co robisz, ma być zgodne z celem zwolnienia, czyli realnie wspierać powrót do zdrowia - a nie wyglądać jak „urlop”.
Zakupy na L4 - co jest OK, a co już pachnie kłopotami
Ministerstwo rozprawia się z popularnym strachem:
„W trakcie zwolnienia lekarskiego nie mogę wyjść z domu — nawet do apteki po potrzebne mi leki — bo może to zostać uznane za «niewłaściwe wykorzystanie zwolnienia» i skutkować utratą zasiłku”.
W praktyce zakupy na L4 mogą być normalną sprawą, jeśli to krótkie, potrzebne wyjście po jedzenie, leki czy na wizytę medyczną. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy „zakupy” robią się całodniową wyprawą, intensywnym bieganiem po galeriach albo aktywnością, która ewidentnie nie pasuje do stanu zdrowia i zaleceń lekarza.
Zobacz też: Zakupy spożywcze online – idealne rozwiązanie dla osób, którym wiecznie brakuje czasu!
Zakupy na L4 a praca - ważna granica i „czynność incydentalna”
Tu zasada jest prosta: zwolnienie ma służyć zdrowieniu - i to nie jest tylko hasło. W komunikatach pada wprost:
„Zwolnienie lekarskie służy regeneracji i wypoczynkowi”.
Dlatego pracodawca nie powinien wymagać od osoby na L4 odpisywania na maile czy wykonywania „pilnych poleceń”. Jest jednak wyjątek, o którym warto wiedzieć: możesz wykonać pojedynczą czynność incydentalną (np. podpisać pilny dokument, jednorazowo opłacić fakturę), jeśli wymuszają to istotne okoliczności - ale
„nie mogą one wynikać z polecenia pracodawcy”.
To ważne, bo ta granica często myli się z „pracą zdalną na chwilę”, a to już zupełnie inna historia.
Zobacz też: Lidl i Biedronka prześcigają się w promocjach. Uwielbiane produkty za ułamek ceny
Zakupy na L4 w praktyce - proste zasady, które naprawdę pomagają
Eksperci podkreślają jedno: na L4 dozwolone jest to, co służy powrotowi do zdrowia. Prawniczka Patrycja Pieszczek-Bober zwraca uwagę, że przy wątpliwościach warto mieć jasne zalecenia od lekarza - wtedy łatwiej wyjaśnić, dlaczego wychodzisz (np. na krótki spacer).
Z kolei ZUS przypomina, że celem zwolnienia jest
„odzyskanie pełnej zdolności do pracy oraz regeneracja organizmu przez odpoczynek i rehabilitację”
- więc najlepiej, żeby zakupy na L4 były szybkie, spokojne i „na potrzebę”. Kuchennie? Stawiaj na proste jedzenie: bulion, zupy, kasze, mrożonki, rzeczy do odgrzania - i jeśli możesz, korzystaj z dostaw do domu.
Zobacz też: Zupa czosnkowa na rosole
Zakupy na L4 - podsumowanie
Jeśli masz zaplanowane zakupy na L4, trzymaj się złotej zasady: rób to tak, żeby było widać, że chodzi o zdrowie, a nie o „normalny dzień wolny”. Krótkie wyjście po żywność, leki czy do lekarza zwykle mieści się w rozsądku i w nowych doprecyzowaniach przepisów. A jeśli nie masz pewności - poproś lekarza o jasne zalecenia (np. dotyczące spacerów), bo to często rozwiązuje najwięcej stresu.
Linki źródłowe:
- MRPiPS (Gov.pl) - „L4 na jasnych zasadach i sprawniejsze orzecznictwo. Ustawa z podpisem Prezydenta”
- ZUS - „Podstawowe zasady kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich…”
- Onet - wypowiedzi prawniczki Patrycji Pieszczek-Bober o tym, co wolno na L4
- Medonet - wypowiedzi rzecznika ZUS (Sebastian Szczurek) o celu zwolnienia i przykładach nadużyć