Złap za piwonię i utnij tuż przy ziemi. Inaczej na wiosnę zaatakuje ją paskudny grzyb
Piwonie po przekwitnięciu łatwo znikają z pola widzenia - liście więdną, łodygi brązowieją i wygląda to tak, jakby roślina już swoje zrobiła w tym sezonie. W październiku trzeba się nią jednak zająć, inaczej wiosną możecie się nieprzyjemnie zdziwić.
Problem w tym, że zasychające łodygi i liście piwonii zielnej to nie tylko kwestia estetyki. To miejsce, w którym zimują zarodniki grzybów odpowiedzialnych za szarą pleśń i plamistość liści. Zostawione na rabacie do wiosny, odżywają razem z pierwszymi ciepłymi dniami i atakują młode pędy, zanim te w ogóle zdążą się rozwinąć.
Przycinanie piwonii zielnej. Kiedy i jak nisko?
Łodygi tnę dopiero wtedy, gdy całkowicie zbrązowieją, zwykle po pierwszych przymrozkach. Wcześniejsze cięcie nie ma sensu - roślina jeszcze przez jakiś czas ściąga składniki odżywcze z liści do korzenia, więc przycinanie na siłę we wrześniu tylko osłabia karpę przed zimą.
Tnę tuż przy ziemi, zostawiając najwyżej 2-3 centymetry nad powierzchnią, ostrym i czystym sekatorem, żeby nie przenosić infekcji między roślinami. Ściętych łodyg i liści nie wrzucam na kompost, tylko od razu wynoszę poza ogród - zarodniki grzybów przetrwają w pryzmie kompostowej równie dobrze, jak na rabacie.
Sprawdź też: Kupiłam w Dino po 1,99 zł i upchnęłam do słoików. Lepsza, niż kiszona kapusta
Piwonie drzewiaste. Dlaczego nie tnę ich tak samo?
Piwonia drzewiasta kwitnie na pędach z zeszłego roku, więc przycięcie jej jak zielnej oznacza utratę kwiatów na kolejną wiosnę. Zostawiam drewniejące pędy w całości, usuwając tylko te wyraźnie uszkodzone, suche albo połamane.
Przy młodych okazach dodatkowo osłaniam nasadę pędów kopczykiem kory albo kompostu. To gatunek mniej odporny na mróz niż piwonia zielna, więc pierwsza zima po posadzeniu bywa dla niej najtrudniejsza.
Dzielenie i sadzenie piwonii w październiku
To właściwie najlepszy moment w roku na dzielenie karp i sadzenie nowych piwonii - korzenie mają jeszcze czas, żeby się rozwinąć i zadomowić przed mrozami, a roślina nie traci energii na jednoczesne kwitnienie i zakorzenianie.
Przy sadzeniu najważniejsza jest głębokość - oczka, czyli pąki na karpie, powinny znaleźć się nie głębiej niż 3-5 centymetrów pod powierzchnią gleby. Zbyt głębokie sadzenie to najczęstsza przyczyna piwonii, które rosną latami i nigdy nie zakwitają.
Sprawdź również: Te grzyby są źródłem witaminy D. Jedz, by wzmocnić odporność
Nawożenie i ochrona na zimę
Jesienią rezygnuję z nawozów azotowych, bo pobudzają wzrost nowych pędów, które i tak nie przetrwają mrozu. Zamiast tego sięgam po nawóz potasowo-fosforowy, wspierający rozwój korzeni i zwiększający odporność rośliny na zimę.
Jeśli październik jest suchy, podlewam piwonie jeszcze przed pierwszymi przymrozkami - roślina wchodzi w zimę w lepszej kondycji, gdy gleba wokół karpy nie jest przesuszona. Młode, tegoroczne sadzonki dodatkowo okrywam warstwą liści albo kory.
Jeśli zrobicie to teraz, wiosną zostaje tylko czekać na pędy - bez walki z grzybicą i bez pustych miejsc po piwoniach, które nigdy się nie przyjęły.