GIS wydał ostrzeżenie - masz te jajka w lodówce? Sprawdź zanim coś z nimi ugotujesz!
SPIS TREŚCI
- Dlaczego GIS ostrzega przed tą partią jaj
- Co zrobić, jeśli masz je w domu
- Jak bezpiecznie obchodzić się z jajkami na co dzień
Tym razem Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie dotyczące konkretnej partii jaj, która nie powinna być spożywana. Powód? Wykrycie bakterii, która potrafi napsuć zdrowia bardziej, niż nam się wydaje. Co ważne – nie chodzi o panikę ani wyrzucanie wszystkiego z lodówki w ciemno. Chodzi o świadome sprawdzenie kilku informacji i prostą reakcję, jeśli akurat masz te jajka w domu.
Jeśli często gotujesz, pieczesz albo po prostu lubisz mieć zapas jajek „na czarną godzinę” – warto poświęcić minutę i wiedzieć, na co zwrócić uwagę.
Dlaczego GIS ostrzega przed tą partią jaj?
Powód ostrzeżenia jest konkretny – w części jaj wykryto bakterie Salmonella. To drobnoustrój, który może wywołać silne zatrucie pokarmowe. Objawy potrafią pojawić się szybko i nie należą do przyjemnych. Ból brzucha, gorączka, osłabienie – to nie jest coś, co chcesz „przechodzić” po weekendowym śniadaniu.
Najważniejsze jest to, że ostrzeżenie dotyczy wyłącznie określonej partii, a nie wszystkich jaj dostępnych w sklepach. Dlatego tak istotne jest sprawdzenie oznaczeń na skorupce lub opakowaniu. To właśnie tam znajduje się kod, który pozwala szybko ocenić, czy produkt jest bezpieczny.
Ostrzeżenie dotyczy produktu: Świeże jaja z chowu ściółkowego, 10 sztuk, z numerem partii i datą minimalnej trwałości 05.01.2026. Producentem jest BESTFARM Ferma Drobiu Bestwinka — Janusz Matyjasik, ul. Dworkowa 22, 43-512 Bestwinka. Produkt został zapakowany w zakładzie o numerze PL-24025908.
GIS podkreśla jedno – tych jaj nie należy spożywać ani na surowo, ani po obróbce. Nawet długie smażenie czy gotowanie nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. W tym przypadku lepiej nie ryzykować.
Masz takie jajka w domu? Oto co warto zrobić
Jeśli po sprawdzeniu kodów okaże się, że masz w lodówce jajka objęte ostrzeżeniem – najlepszym rozwiązaniem jest ich niespożywanie. Nie warto kombinować, „może się uda”. Zdrowie jest ważniejsze niż kilka złotych.
Takie jajka najlepiej wyrzucić lub zwrócić do sklepu, w którym zostały kupione. Wiele punktów sprzedaży przyjmuje je bez problemu, nawet bez paragonu. To standardowa procedura przy tego typu komunikatach.
Warto też umyć ręce i powierzchnie, które mogły mieć kontakt z jajkami – blat, lodówkę, miskę. To drobiazg, ale właśnie te małe kroki ograniczają ryzyko przeniesienia bakterii na inne produkty.
Jak na co dzień zmniejszyć ryzyko przy jajkach?
Jajka same w sobie nie są wrogiem. Wystarczy kilka prostych zasad, żeby korzystać z nich bez stresu. Po pierwsze – zawsze przechowuj je w lodówce, najlepiej w oryginalnym opakowaniu. Chroni to przed wilgocią i zapachami.
Po drugie – unikaj używania surowych jaj do potraw, które nie będą podgrzewane. Domowy majonez czy kremy to moment, w którym warto zachować ostrożność. To właśnie ten etap często robi różnicę.
Po trzecie – po rozbiciu jajek myj ręce i sprzęty kuchenne. Brzmi banalnie, ale w praktyce często o tym zapominamy, zwłaszcza gdy gotujemy „na szybko”.
Takie ostrzeżenia nie zdarzają się codziennie, ale warto je traktować serio. Sprawdzenie kodu na jajku zajmuje chwilę, a może oszczędzić sporo problemów. Jeśli chcesz, możesz też sięgnąć po jajka od sprawdzonych dostawców albo ograniczyć zapasy „na zapas”.