Jest pyszny i zdrowy, a Polacy zrywają go, gdzie się da. Niestety kara może być wysoka
Czosnek niedźwiedzi jest cenny i smaczny. Jego samodzielne zbieranie w lesie może jednak skończyć się mandatem. Roślina jest bowiem pod częściową ochroną i można ją pozyskiwać jedynie w określonych warunkach. Sprawdziliśmy szczegóły.
Niezliczone zalety czosnku niedźwiedziego
Liście o niesamowitym aromacie są cenne nie tylko ze względów kulinarnych. Ich spożywanie oprócz smaku, dostarczy nam też znacznych ilości witamin A i C, E oraz kwasów fenolowych czy związków siarki.
Substancje te wpłyną m.in. na polepszenie odporności na bakterie i wirusy, poprawę pracy układu pokarmowego i wątroby, obniżenie poziomu cholesterolu czy uregulowanie ciśnienia tętniczego. Korzystnie wpłyną również na wygląd zewnętrzny, a więc na cerę, włosy i paznokcie.
Zbieranie czosnku niedźwiedziego bywa karalne
Cena czosnku niedźwiedziego nie jest niska. Nic dziwnego, że wiele osób decyduje się na wycieczkę do lasu i samodzielne pozyskanie smacznej i zdrowej rośliny. Taka przygoda może nas jednak sporo kosztować. Za zbieranie objętych ochroną — nawet częściową, jak w przypadku czosnku niedźwiedziego — okazów można zapłacić mandat w wysokości do 5 tysięcy złotych.
Choć zbiory na terenie województw podkarpackiego, małopolskiego i śląskiego są dozwolone, przed ich rozpoczęciem należy uzyskać pozwolenie od regionalnej dyrekcji ochrony środowiska.
Jak podaje regiodom.pl, koszt uzyskania takiej zgody od RDOŚ to 82 złote. Jednostka jednocześnie sprawdza też zasadność podjęcia zbioru i określa czy nie wpłynie on negatywnie na stan populacji.
Jak wykorzystać czosnek niedźwiedzi?
Entuzjaści aromatycznej rośliny często wzbogacają nim twarożek lub pastę jajeczną. Liście można też wykorzystać do przyprawienia mięs czy faszerowania grzybów. Suszona wersja świetnie nadaje się również do doprawiania potrawek i gulaszy.
Na naszej stronie znajdziecie sprawdzone przepisy na dania z czosnkiem niedźwiedzim. Koniecznie wypróbujcie pesto z tych zdrowych liści. Smakuje obłędnie z każdym makaronem i świeżym chlebem. Być może skuszą was też kopytka z tym aromatycznym dodatkiem.
Źródło: regiodom, onet