Nie chodzi o to, że „zjesz raz i zachorujesz” - ale o częstotliwość i nawyk. Produkty zwiększające ryzyko raka najczęściej „wchodzą” do menu w trzech miejscach: w alkoholu, w mocno przetworzonych przekąskach i w sposobie przygotowania (przypalenizna, wrzątek). W tym poradniku masz konkrety: co ograniczyć, dlaczego oraz czym to sensownie zastąpić - bez rewolucji w gotowaniu.
Konserwanty w żywności nie siedzą już tylko w parówkach i chipsach - badania oparte na danych ponad 105 tys. osób obserwowanych przez lata sugerują, że część popularnych dodatków może wiązać się z nieco wyższym ryzykiem niektórych nowotworów.
Parówki, kiełbasa, bekon i wędliny na kanapki – czyli przetworzone mięso – to dla wielu osób szybki wybór „prawie codziennie”. Tymczasem IARC, czyli agenda WHO zajmująca się rakiem, zaliczyła przetworzone mięso do grupy 1 czynników rakotwórczych, tej samej kategorii, w której znajduje się m.in. azbest. W badaniach cytowanych przez IARC już 50 g dziennie przetworzonego mięsa wiązano ze wzrostem ryzyka raka jelita grubego o ok. 18% – dlatego kluczowe są częstotliwość i porcja, a nie jednorazowa „kanapka w biegu”.