Kotlety sojowe wielu osobom kojarzą się z dawnymi stołówkami, ale dziś znów mogą być świetnym pomysłem na tani, sycący i bezmięsny obiad. W suchej formie wyglądają niepozornie, jednak po ugotowaniu w bulionie, doprawieniu i usmażeniu zmieniają się w danie, które naprawdę może zaskoczyć smakiem. Najważniejsze są trzy rzeczy - dobry bulion, mocniejsze przyprawy i dokładne odsączenie, bo to one decydują, czy kotlety sojowe wyjdą apetyczne, a nie nijakie.
Niepozorne, jasne kostki stoją w lodówce obok serków, a wielu z nas wciąż przechodzi obok nich obojętnie. A szkoda - bo to jeden z tych składników, który łatwo podkręca codzienne gotowanie, kiedy chcesz zjeść lżej, ale sycąco. Dziś bierzemy na warsztat produkt, który można doprawić na milion sposobów i wcisnąć do obiadu, kolacji, a nawet deseru.