Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Smakosze.pl > Produkty > Wędliny z Jedliny pod lupą UOKiK – poszło o skład i producenta. To 5 rzeczy, które zawsze sprawdzaj przed zakupem
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 19.02.2026 11:44

Wędliny z Jedliny pod lupą UOKiK – poszło o skład i producenta. To 5 rzeczy, które zawsze sprawdzaj przed zakupem

Wędliny z Jedliny pod lupą UOKiK – poszło o skład i producenta. To 5 rzeczy, które zawsze sprawdzaj przed zakupem
Fot. Shutterstock

Wędliny z Jedliny trafiły pod zainteresowanie UOKiK po sygnałach od konsumentów – sprawa dotyczy możliwego wprowadzania w błąd w dwóch obszarach: składu produktu i tożsamości producenta. Urząd podkreśla, że takie informacje mogą realnie wpływać na decyzje zakupowe, a na tym etapie nie przesądza jeszcze oceny praktyk. Jeśli kupujesz wędliny „z manufaktury” albo „prosto od lokalnego producenta”, ten temat jest też o Tobie – i o tym, jak nie dać się złapać na marketing.

Wędliny z Jedliny i „afera kiełbasiana” – zaczęło się od recenzji Książula, potem poszły oskarżenia i przeprosiny

UOKiK otrzymał dwa sygnały dotyczące marki wędliny z Jedliny – pierwszy ma dotyczyć wprowadzania w błąd co do składu, drugi wprowadzania w błąd co do tożsamości producenta. Urząd zaznacza, że na obecnym etapie „nie przesądza oceny” i analizuje zgłoszenia w ramach swoich kompetencji. 

Ważne jest też to, co urząd mówi ogólnie: 

informacje o pochodzeniu, sposobie wytworzenia i roli firmy w łańcuchu dostaw mogą wpływać na decyzje zakupowe – a przekaz marketingowy bywa oceniany pod kątem wprowadzania w błąd. 

„Afera kiełbasiana” wybuchła po filmie Książula „Zamówiłem wędliny z TikToka i żałuję” – youtuber przetestował wędliny z Jedliny i otwarcie powiedział, że produkty mu nie smakują. Potem zrobiło się gorąco: właścicielka marki publicznie sugerowała, że influencer „oczernia” wyroby i że stoi za tym konkurencja, a Książulo odpowiedział własnym nagraniem i stanowczo zaprzeczył. Finalnie padły przeprosiny, a influencer je przyjął

Zobacz też: Anna Lewandowska? Nie – Bosacka. Zobacz, jak „na szybko” ocenia skład wędlin: Bosacka kupiła wędlinę w Dino. To powiedziała o składzie 

Wędliny z Jedliny – jak w 30 sekund wychwycić „pułapki” na etykiecie

Jeśli temat wędliny z Jedliny skojarzył Ci się z pytaniem „komu ufać?”, to najbezpieczniejszy skrót jest prosty – czytaj etykietę jak listę faktów, nie obietnic. Sprawdź: 1) % mięsa (im wyżej, tym zwykle lepiej), 2) woda i „wypełniacze” (skrobia, błonniki) – gdy są wysoko w składzie, wędlina bywa „napompowana”, 3) azotyn sodu/konserwanty – to standard w wielu wędlinach, ale warto świadomie ograniczać, 4) alergeny i dodatki funkcjonalne (fosforany). Dodatkowo – patrz, czy producent i podmiot odpowiedzialny są jasno opisani. 

Zobacz też: Jeśli wolisz domową alternatywę zamiast sklepowej wędliny – zobacz przepis na pachnącą szynkę: Wachowicz pokazała, jak robi wielkanocną szynkę 

Wędliny z Jedliny – co mówią eksperci o mięsie przetworzonym i jak je jeść „mądrzej”

Wątek jakości i składu wraca też w zdrowiu. WHO wyjaśnia, że mięso przetworzone (np. peklowane, wędzone, konserwowane) zostało sklasyfikowane jako rakotwórcze dla ludzi (grupa 1) – co oznacza, że istnieją przekonujące dowody związku, a nie że „każda kanapka szkodzi”. 

Najpraktyczniejsza zasada dla domu: wędliny traktuj jako dodatek, a nie bazę codziennych posiłków – częściej wybieraj pieczone mięso, jajka, twaróg/strączki, a wędliny zostaw na „czasem”. Jeśli kupujesz wędliny z Jedliny albo inne „premium”, nadal trzymaj się zasady: skład i porcja wygrywają z hasłami.

Zobacz też: A jeśli chcesz zrobić mięso „na kanapki” bez sklepu – zobacz inspirację na pieczoną szynkę: Okrasa upiekł taką szynkę, że czapki z głów

Wędliny z Jedliny – podsumowanie

Jeśli kupujesz wędliny „z polecenia internetu”, cała historia ma jedną dobrą lekcję: zawsze wygrywają konkrety – skład, producent, jasna informacja o pochodzeniu. UOKiK analizuje zgłoszenia dotyczące wędliny z Jedliny i na razie nie przesądza rozstrzygnięcia, ale dla konsumenta to dobry moment, by wejść na wyższy poziom zakupów – bez paranoi, za to z czujnością.

 

Wybór Redakcji